W najbliższą niedzielę 10 sierpnia rozpoczyna się tygodniowy odpust w Przeczycy. Tegoroczny w roku 100. rocznicy koronacji i 50. rocznicy rekoronacji.
To była historycznie trzecia koronacja na terenie obecnej diecezji tarnowskiej. Pierwsza odbyła się w 1904 r. w Tuchowie, druga - w Zawadzie koło Dębicy w 1920 r. i trzecia - właśnie w Przeczycy. Parafia leżała wówczas na terenie diecezji przemyskiej, ale w tym samym roku, po reorganizacji, stała się częścią diecezji tarnowskiej. O koronację zabiegał pochodzący z miejscowości niedaleko leżącej od Przeczycy ks. Józef Jałowy, który zdołał zainteresować biskupa przemyskiego (dziś świętego) Józefa Sebastiana Pelczara, który sprzyjał tym zabiegom i bardzo się nimi interesował. Niestety, zmarł rok przed koronacją, która odbyła się 15 sierpnia 1925 r. przy ołtarzu na łąkach między kościołem a Wisłoką w obecności 40 tys. wiernych, którzy przybyli na to wydarzenie, mimo że akurat trudności z dotarciem były ogromne, choćby z uwagi na brak mostu na Wisłoce.
- Pielgrzymi wówczas przyjechali, przyszli głównie od strony Podkarpacia, więc furmanki, których było 1000, zostawili z drugiej strony rzeki i przyszli pod ołtarz. Tu jest anegdota z tym związana, że kiedy koronator - bp Fischer z Przemyśla - nałożył na skronie Maryi koronę, wojsko miało oddać salwy z moździerzy. Kiedy zabrzmiała pierwsza, przybiegł goniec, żeby przestać strzelać, bo się konie płoszą - opowiada ks. Marek Marcićkiewicz, emerytowany kustosz i proboszcz z Przeczycy.
Przeczyca. O rozwoju kultu mówi ks. Marek Marcićkiewicz, emerytowany proboszcz parafii.
Sanktuarium w Przeczycy może poszczycić się wielowiekową tradycją pielgrzymkową. Drewniana figura Matki Bożej z Dzieciątkiem - zdaniem historyków pochodząca z końca XV w. i przypisywana nawet warsztatowi Wita Stwosza - przyciągała wiernych już od stuleci. Pierwsze wzmianki o kulcie sięgają wizytacji z II połowy XV wieku. Z czasem ruch pielgrzymkowy stawał się coraz prężniejszy, a sama figura przenoszona była z wcześniejszych, starszych kościółków, aż w końcu znalazła godne miejsce w murowanej świątyni, zbudowanej na początku XX w. specjalnie po to, by mogła otoczona czcią "królować" nad okolicą.
Przeczyca. Na odpust zaprasza kustosz ks. Edward Janikowski.
Dla przyjezdnych Przeczyca może wydawać się miejscem, gdzie czas stanął w miejscu. - Z całą pewnością w sensie pozytywnym czas tu trochę zwolnił. Co widać choćby po tym, że szczególnie w czasie odpustu tygodniowego życie kręci się wokół kościoła, tradycji i rodzinnych spotkań - mówi ks. Edward Janikowski, kustosz sanktuarium. Na 15 sierpnia, w święto Wniebowzięcia NMP, na wydarzenie centralne rodziny zjeżdżają się z całej Polski, a każdy miejscowy, lecz też dawni mieszkańcy czy ich potomkowie, wierni mieszkający w okolicy, szczególnie z Podkarpacia, mają w sercu obowiązek pielgrzymki do Przeczycy i uczestnictwa w uroczystej sumie oraz procesji z wieńcami. - To zwolnienie czasu widać choćby po tym, że w dużych miejskich ośrodkach, gdzie pracowałem, odpustowa suma była wydarzeniem, które ludzie z rozmysłem opuszczali, wybierając inne godziny liturgii, a u nas, w Przeczycy, jest odwrotnie. Suma to jest Msza św., na którą się przychodzi, na której trzeba być - tłumaczy ks. Edward.
Ale do Przeczycy ludzie przychodzą cały rok, nie tylko w czasie odpustu. Jedna, licząca ponad 120 lat, grupa pielgrzymów z Brzysk przybywa pieszo co roku, bez względu na pogodę, kryzysy czy nawet wojnę. "Nie pójść na pielgrzymkę do Przeczycy to tak, jakby coś się w życiu nie wydarzyło" - mówią miejscowi. Poza oficjalnymi pielgrzymkami autokarowymi i pieszymi codziennie, zwłaszcza w niedziele po południu, do drzwi plebanii wciąż ktoś puka - pojedyncze osoby, rodziny, czasem grupki, które pragną pomodlić się lub podziękować za otrzymane łaski.
A tych łask i cudów jest tu cały czas dużo. Nie wszystkim chcą się ludzie publicznie dzielić, ale nie brakuje świadectw wstawiennictwa Maryi, która - jak się mówi - "przeczy złu i wszelkim nieszczęściom". - To są sytuacje ze zdrowiem, sytuacje rodzinne, relacji, rodzinnych kryzysów, osobistych dramatów - mówi ks. Janikowski, a ks. Marcićkiewicz dodaje, że to wynika z utrwalonej tradycji, iż kiedy źle się dzieje, różne narzędzia zaradzenia sytuacji zawiodły, to już nie zostaje nic innego, tylko udać się do Maryi do Przeczycy. Tradycja ta przekazywana jest przez pokolenia i nie zaniknęła nawet podczas pandemii. Choć liczba pielgrzymów była wtedy mniejsza, dziś wróciło wszystko do stanu sprzed pandemii.
Już od najbliższej niedzieli w sanktuarium Matki Bożej Wniebowziętej w Przeczycy rozpoczną się uroczystości odpustowe. Tegoroczny odpust, połączony z 100. rocznicą koronacji i 50. rocznicą rekoronacji, przeżywany będzie pod hasłem "Matko Nadziei, bądź z nami w każdy czas".
W niedzielę 10 sierpnia wierni będą się tu modlić wraz ze wszystkimi czcicielami Matki Bożej Przeczyckiej, dziękując za jej opiekę nad tymi, którzy się do niej zwracają.
Poniedziałek będzie dniem dziękczynienia za zebrane plony. Wdzięczni za płody roli, parafianie i goście podziękują również za plon życia swoich bliskich zmarłych w czasie Mszy św. i procesji na cmentarz o godz. 18.
Wtorek to dzień modlitw o powołania i za powołanych do służby Bożej w Kościele. Szczególnie o godz. 10 zaproszeni są członkowie Liturgicznej Służby Ołtarza i Dziewczęcej Służby Maryjnej.
W środę o godz. 7 uczestnicy modlić się będą za osoby żyjące na emigracji oraz o pokój i zgodę w ojczyźnie, natomiast o godz. 10 - w intencji nauczycieli i wychowawców. Po południu zaś - o godz. 18 - Msza św. dla samorządowców i kół gospodyń wiejskich.
W czwartek zgromadzą się róże różańcowe, a wieczorem - o godz. 18 - Rycerstwo Niepokalanej w 84. rocznicę męczeńskiej śmierci założyciela św. Maksymiliana Kolbego. Po tej Mszy św. będzie adoracja Najświętszego Sakramentu, a następnie Droga Krzyżowa zakończona Apelem Jasnogórskim,
W czasie centralnej uroczystości odpustowej, w piątek 15 sierpnia, bp Andrzej Jeż po sumie odpustowej o godz. 11 poświęci wieńce żniwne, zioła i kwiaty oraz tradycyjne wiązanki i chleby wypieczone z tegorocznych ziaren. Jest to dziękczynienie za zebrane w tym roku plony. Jest to dzień 100. rocznicy koronacji papieskimi koronami Matki Bożej Przeczyckiej.
W sobotę 16 sierpnia zgromadzą się chorzy, starsi wiekiem i niepełnosprawni. Podczas każdej Mszy św. będzie udzielany sakrament chorych. Wieczorem zaś - o godz. 18 - tradycyjna modlitwa w intencji służb mundurowych pod przewodnictwem bp. Leszka Leszkiewicza.
Przeczyckie uroczystości odpustowe zakończą się w niedzielę 17 sierpnia modlitwą za rodziny oraz błogosławieństwem dzieci i rodziców.