W trzecią niedzielę Adwentu przy tuchowskim sanktuarium odbył się tradycyjny kiermasz ozdób świątecznych i ciast, organizowany tu już od 19 lat.
Tegoroczny Misyjny Jarmark z Aniołami, który przy bazylice w Tuchowie miał już 19. edycję, został poszerzony o jeszcze dwa inne miasta – Kraków (przy kościele pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy na krakowskim Podgórzu) i Gdynię (przy kościele pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy i św. Piotra Rybaka). Jego celem było wsparcie kleryków redemptorystów z Burkina Faso w Afryce, którzy pomimo prześladowań i trwających wciąż wojen, chcą poświęcić swoje życie na służbę Bogu i ludziom opuszczonym i najuboższym.
To miejsce, gdzie - jak zauważają ojcowie redemptoryści - powołań kapłańskich i zakonnych, w porównaniu do realiów europejskich, jest bardzo wiele, jednak dobrze znany kontekst ubóstwa w tamtym regionie świata, bardzo często nie pozwala na przyjęcie większej liczby kandydatów do seminarium, gdyż po prostu nie jest możliwe ich materialne utrzymanie. Zebrane datki to w jakiejś mierze ułatwią.
Ojciec Patryk Nianda CSsR z Burkina Faso (w środku) głosił w tym dniu kazania w Tuchowie.
redemptor.pl
W Tuchowie przez cały dzień głosił kazania o. Patryk Nianda CSsR z Burkina Faso, który opowiadał o swoim kraju i dzielił się świadectwem swojego powołania. Tłumaczył kazania o. Piotr Chyła CSsR, koordynator redemptorystów w Europie.
Na stoiskach kiermaszu tradycyjnie można było znaleźć ozdoby świąteczne i ciasta, w których przygotowanie włączyło się wielu aniołów, oddanych temu dziełu od lat. W przeprowadzenie kiermaszu zaangażowała się młodzież z oazy i lektorzy. - Jesteśmy poruszeni i dumni z faktu, że tak wiele osób okazało swoją troskę i wsparło ten szczytny cel - mówią ojcowie, z całego serca dziękując wszystkim, którzy zaangażowali się w organizację wydarzenia - wolontariuszom, darczyńcom i przede wszystkim tym, którzy nie pozostali obojętni i odwiedzili jarmark, tym samym potwierdzając, że i my żyjemy w „kraju prawych ludzi” (to właśnie oznacza nazwa państwa Burkina Faso w językach lokalnych).