Przekonała się o tym Dąbrowa Tarnowska, a będzie mieć okazję ku temu Mielec.
Amatorska Grupa Teatralna AGT działająca w parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Trzcianie wystawiła najpierw w domu, jak określają swój kościół parafialny, a w minioną sobotę w Dąbrowie Tarnowskiej przedstawienie jasełkowe pt. „Książę Pokoju”. Finał odbędzie się w parafii pw. Ducha Świętego w Mielcu 18 stycznia 2026 roku o godz. 15.30. W przygotowanie spektaklu zaangażowało się blisko 60 osób w różnym wieku, posiadających różne talenty, temperamenty, a których łączy pasja do teatru oraz chęć bycia razem. Ale nie tylko to.
Plakat zapraszający na jasełka "Książę Pokoju" do Mielca.
arch. parafii pw. WNMP w Trzcianie
- Nasz teatr jest z nazwy amatorski, ale mocno profesjonalny w tym, co najważniejsze - w dawaniu serca - zauważa Paulina z Amatorskiej Grupy Teatralnej, tłumacząc, że nieodłącznym elementem działalności grupy jest pomoc drugiemu człowiekowi.
- Każde przedstawienie staje się okazją do okazania solidarności i wrażliwości na potrzeby innych. Podczas występów organizowana jest zbiórka charytatywna, z której środki przeznaczone są na wsparcie osób znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej. W czasach, gdy tak łatwo zamknąć się w sobie, grupa teatralna pokazuje, że wspólnota wciąż ma moc. I może właśnie dlatego każdy występ kończy się nie tylko oklaskami, ale cichą wdzięcznością - za ludzi, którzy odważyli się uwierzyć, że talent jest darem, a dar najlepiej smakuje wtedy, gdy się nim dzieli - dodaje.
W tym roku po każdym z występów grupa prowadzi zbiórkę na rehabilitację Tomasza, który uległ wypadkowi, doznając m.in. urazu kręgosłupa. Rdzeń kręgowy na szczęście nie został przerwany, co daje nadzieję, że Tomek przy odpowiedniej rehabilitacji odzyska sprawność. Ta jednak jest bardzo kosztowna. Aktorzy chcą mu pomóc, aby mógł stanąć na nogi.
Jest jeszcze jeden ważny wymiar tej, jak się okazuje, nie tylko teatralnej działalności, bo - jak zauważa pani Paulina - grupa ta to obraz żywego Kościoła. - Kościoła, który nie zamyka się w murach, ale który daje przestrzeń młodym i starszym, odważnym i nieśmiałym. Siłą tej grupy jest prostota, autentyczność, szczerość przekazu oraz bliskość drugiego człowieka - to wszystko sprawia że Amatorska Grupa Teatralna nie jest dodatkiem do życia Kościoła, ale jego pulsującą częścią. Działalność grupy wyrasta z chęci niesienia Ewangelii. Poprzez słowa, gesty, emocje aktorzy próbują w przystępny sposób przekazywać treści płynące z Ewangelii - tłumaczy. - W przedstawieniach obok dorosłych aktorów pojawiają się także dzieci, które obserwują swoich rodziców podczas prób i przygotowań. Dla najmłodszych to naturalna szkoła wiary - uczą się, że Kościół to nie tylko miejsce, ale relacja i wspólne działanie. W AGT każdy ma swoje miejsce, a wspólna praca opiera się na zaufaniu i zaangażowaniu - dodaje pani Paulina.
Ten duchowy, na wskroś ewangeliczny, ale też ewangelizacyjny wymiar Amatorskiej Grupy Teatralnej dostrzega ksiądz proboszcz Bernard Budacz, który ją wspiera i jej pomaga. Z życzliwością towarzyszy jej inicjatywom, a czasami także osobiście włącza się w przedstawienia, podejmując rolę aktora i dając tym samym świadectwo zaangażowania oraz wspólnoty.