Wyjątkowa uroczystość swoistego pożegnania obrazu Matki Bożej Tuchowskiej z udziałem wielu pielgrzymów, parafian, kapłanów, ojców redemptorystów, sióstr zakonnych i biskupa tarnowskiego Andrzeja Jeża odbyła się podczas środowej nowenny 7 stycznia. Noc wcześniej ojcowie wyjęli obraz z ołtarza głównego, umieścili go w feretronie i przez cały kolejny dzień wierni przychodzili do sanktuarium, by pożegnać się z wizerunkiem Matki Bożej Tuchowskiej na kilka miesięcy. To rozstanie potrwa prawdopodobnie do połowy czerwca. To zaporowa data powrotu Maryi w Jej cudownym wizerunku do Tuchowa. Obraz, jak tłumaczy kustosz tego sanktuarium o. Grzegorz Gut, domagał się już konserwacji, dokonania pewnych napraw, bo to skarb tego miejsca. – Bez tego obrazu nasze sanktuarium, to miejsce w zasadzie przestaje istnieć. To jego serce – tłumaczy.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








