Sobotni wieczór w dębickiej parafii pw. Miłosierdzia Bożego stał się czasem modlitwy i refleksji nad tym, czy w dobie kryzysu relacji polski dom może jeszcze stać się - zgodnie z wizją Prymasa Tysiąclecia - "Bogiem silny".
Był to już 13. Wieczór Uwielbienia „Na fali Miłosierdzia”. 17 stycznia gościem odbywającego się co dwa miesiące spotkania był ks. Łukasz Plata, który wymyślił i prowadzi inicjatywę „Ewangelibus”. W czasie Mszy św. wierni, którzy tłumnie wypełnili dębicki kościół pw. Miłosierdzia Bożego modlili się m.in. za mamę ks. Łukasza, która świętowała urodziny. Po Mszy św. konferencję ks. Plata rozpoczął od osobistego doświadczenia. Wspominał wrzesień 2017 roku, gdy telefon z wiadomością o białaczce mamy niemal pozbawił go kapłańskiej pewności siebie. – Strach mnie ogarnął o mamę, tak wielki, że nie wiedziałem, co robić. Zapomniałem na chwilę, że mogę działać i pomóc mamie, że jako ksiądz mogę sprawować Msze św. i ich owoce ofiarować w tej intencji – wyznał duchowny, opisując paraliżujący lęk, który ostatecznie zaprowadził go do San Giovanni Rotondo. A miał blisko, bo przebywał we Włoszech na kursie językowym. To tam, przy relikwiach św. Ojca Pio, nastąpił zwrot akcji. – Jak zajechałem tam do ojca Pio, stanąłem przy jego relikwiach, po prostu byłem pewny, że wszystko będzie dobrze – podkreślił ks. Plata, dodając, że przeniknął go wówczas głęboki spokój, a choroba mamy, wcześniej zdiagnozowana bez wątpliwości, została ostatecznie określona jedynie jako „tendencja do białaczki”. Sam ks. Łukasz postrzega to jako Bożą łaskę.
Dębica. 13. Wieczór Uwielbienia "Na fali Miłosierdzia". Fragment konferencji ks. Łukasza PlatyKs. Łukasz Dutka, który zajmuje się wieczorami uwielbienia w Dębicy, organizował je wcześniej regularnie w parafii w Tuchowie. Cieszyły się ogromnym zainteresowaniem. W Dębicy początki nie były łatwe. Z czasem jednak, jak choćby 17 stycznia, kościół wypełniał się wiernymi. Czemu? – Mam przekonanie, że ludzie tego po prostu potrzebują. Modlitwy, adoracji, słowa pokrzepienia rodzącego nadzieję – mówi ks. Dutka. Ksiądz Plata, który jeździ po całej Polsce ewangelizując, głosząc słowo Boże, mówi, że pojmowany w ten sposób głód słowa Bożego jest czymś charakterystycznym. – Może wynika to z tego, że ludzie są często poranieni, szukają odpowiedzi, wyjaśnienia tych ran, chorób, cierpienia, którego doświadczają. W świetle Bożego słowa wiele rzeczy wygląda inaczej, niż sądzimy, niż sobie to tłumaczymy – mówi ks. Plata.
Dębica. 13. Wieczór Uwielbienia "Na fali Miłosierdzia". Słowo ks. Łukasza DutkiKonferencję, którą rozpoczął się wieczór uwielbienia poświęcił rodzinie i próbie odpowiedzi na pytanie, czy dziś rodzina może być – jak o to modlił się i prosił prymas Wyszyński – Bogiem silna. Konferencja była wnikliwą analizą socjologiczno-teologiczną. Ks. Plata zwrócił uwagę na współczesną presję, która – w przeciwieństwie do czasów komunizmu – nie atakuje już tylko z zewnątrz, ale wchodzi do środka domów przez „kulturę tymczasowości”. – Zmienia się nawet język, zamiast męża i żony mówi się partner, zamiast małżeństwo mówi się relacja, związek – punktował prelegent, ostrzegając przed desakralizacją instytucji rodziny. Podkreślał, że siła rodziny wypływa z zakorzenienia w Bogu, a nie w układach czy pieniądzach.
Dębica. 13. Wieczór Uwielbienia "Na fali Miłosierdzia". Ks. Plata o łasce, której doświadczyła jego mamaKapłan przypomniał w konferencji, że Benedykt XVI ostrzegał, że w wielu miejscach świata wiara gaśnie jak płomień, którego nikt nie podsyca. Globalizacja, cyfryzacja stworzyły nowy typ społeczeństwa połączonego technicznie, ale bardzo często bardzo samotnego duchowo. – Te procesy bardzo szybko dotknęły także Polski. Zobaczcie spadek powołań, osłabienie praktyk religijnych, gwałtowny odpływ młodych ludzi z kościoła. Trochę jeździmy po Polsce, tego dzięki Bogu u nas nie widać jeszcze w tym stopniu, jak w innych częściach Polski. Byłem ostatnio w jednej parafii we Wrocławiu. Jest tam na jej terenie szkoła. Chodzi do niej chyba 300 dzieci. Z nich tylko 15 chodzi na religię. Wszyscy się wypisali. Moi drodzy, badania pokazują, że najmłodsza grupa wiekowa w przedziale 18 do 24 roku życia w ogóle jakby odleciała od reszty społeczeństwa, od swoich rodziców, od dziadków, od edukacji religijnej w szkole, od Kościoła. Hamulcami, które zatrzymają i mogą zatrzymać fale apostazji dzieci i młodzieży, tymi hamulcami, które mogą zatrzymać te spadki powołań jest nade wszystko silna, wierząca rodzina. Jaka jest zatem kondycja tych, którzy tworzą rodziny? Widzimy dzisiaj bardzo wyraźne, ogromne rozchwianie w sferze emocjonalnej, moralnej, relacyjnej. Człowiek żyje rozdarty między impulsami, a odpowiedzialnością, między pragnieniem przyjemności, a powołaniem do miłości wiernej i ofiarnej – opisywał ks. Plata.
Gospodarz wydarzenia, ks. Łukasz Dutka, uważa, że takie spotkania, jak kolejny wieczór uwielbienia, to szansa na usłyszenie Boga w codzienności. – Bóg potrafi zaskakiwać, Pan Bóg cały czas do nas mówi, mówi do nas przez drugiego człowieka – zauważa ks. Dutka, zachęcając do otwarcia się na miłość, która stale się przypomina. A słowo potrafi zmieniać życie.
Organizator wieczoru ks. Dutka podkreślił, że celem modlitwy nie jest jedynie chwilowe uniesienie, ale realny wzrost duchowy uczestników. – Współpracując z łaską Bożą, ja naprawdę mogę stawać się lepszy – podkreślał kapłan, wskazując na nadzieję płynącą z bezpośredniej komunikacji z Bogiem. Dla dębickiego duszpasterza wspólne uwielbienie to przede wszystkim przestrzeń doświadczania żaru Bożej miłości. – Nie ma nic piękniejszego właśnie, jak uwielbienie Jezusa Chrystusa obecnego w Najświętszym Sakramencie – dodał ks. Dutka, podsumowując trzynastą edycję wieczorów, które na stałe wpisały się w duchowy krajobraz miasta.