W mieleckiej parafii pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy odbyło się noworoczne spotkanie Rycerstwa Niepokalanej Diecezji Tarnowskiej.
Uroczystej Eucharystii przewodniczył ks. infułat Adam Kokoszka, który w asyście asystenta diecezjalnego Rycerstwa Niepokalanej, ks. prałata Pawła Bogaczyka oraz o. Ryszarda Żubera z Niepokalanowa, prezesa narodowego Rycerstwa Niepokalanej wprowadził zgromadzonych w głębię bożonarodzeniowego orędzia. W homilii ks. infułat Kokoszka wyszedł od anielskiego zawołania: „Chwała na wysokości Bogu, a na ziemi pokój ludziom”, wskazując, że te proste słowa są ponadczasowym testamentem dla każdego pokolenia.
Kaznodzieja zwrócił szczególną uwagę na trzy fundamenty, które Chrystus uświęcił swoim przyjściem: godność człowieka, świętość rodziny oraz miłość do ojczyzny. – Przychodzi na świat jako człowiek, by upomnieć się o naszą ludzką godność. Godność tak często dziś poniewieraną, deptaną – przekonywał ks. Kokoszka. W mocnych słowach odniósł się również do współczesnych zagrożeń czyhających na tradycyjny model życia. Wskazał, że narodzenie Chrystusa w rodzinie jest czytelnym sprzeciwem wobec wszelkich prób jej degradacji. – Jest zdecydowanym powiedzeniem „tak” naturalnemu rozumieniu tych dwóch Bożych instytucji i zdecydowanym powiedzeniem „nie” fałszywym modelom małżeństw i rodzin – podkreślał kapłan. Ks. infułat Kokoszka przypomniał, że Jezus dawał przykład zdrowego patriotyzmu i umiłowania ojczyzny. W kontekście debaty o przyszłości wspólnoty europejskiej przywołał wizję św. Jana Pawła II – Europy będącej „Ojczyzną Ojczyzn”, która zachowuje swoją tożsamość kulturową i narodową.
Mielec. Opłatek Rycerstwa Niepokalanej. Kazanie ks. infułata Adama KokoszkiPrzed zakończeniem Mszy św. medal „Zasłużony dla Niepokalanej” wręczony został Julianowi Koziołowi z Mielca. To wyróżnienie jest zwieńczeniem wieloletniej, ofiarnej służby na rzecz Stowarzyszenia. Julian Kozioł związany jest z Rycerstwem Niepokalanej od 1999 roku. Przez osiem lat piastował funkcję prezesa zarządu, a później doradcy wspólnoty mieleckiej. Jego działalność wykraczała daleko poza ramy formalnych funkcji; z niezwykłą gorliwością rozdawał Cudowne Medaliki, starając się zdobyć jak najwięcej dusz dla Niepokalanej. Brał udział w licznych zjazdach, rekolekcjach i komisjach rewizyjnych, zawsze rzetelnie i profesjonalnie wypełniając powierzone mu zadania. – Zawsze z oddaniem angażuje się w szerzenie ideału świętego Maksymiliana, w miłości do Maryi i Jezusa – mówiła Julia Skrzynecka, wiceprezes Zarządu Diecezjalnego RN, przedstawiając sylwetkę wyróżnionego. Medal przyznał Zarząd Narodowy, na wniosek Zarządu Diecezjalnego.
Mielec. Przedstawienie Juliana Kozioła przez Julię SkrzyneckąW Mielcu po Mszy św. przedstawiciele Rycerstwa Niepokalanej z całej diecezji udali się na obiad i spotkanie wspólnotowe. Było to okazja do szczerych rozmów o przyszłości Rycerstwa Niepokalanej w diecezji tarnowskiej. Członkowie zarządu diecezjalnego dzielili się swoimi doświadczeniami, wskazując na ewolucję, jaką przeszło stowarzyszenie w ciągu ostatnich dekad. Anna Gruszczyńska z parafii Koszyce Wielkie związana z ruchem od 25 lat, wspomina czasy wielkiego entuzjazmu. Dawniej po parafiach jeździł bardzo intensywnie Leszek Jaworski, animator RN. – U nas wtedy w parafii zapisało się ponad 700 osób (...). Natomiast do tych wspólnot, MI-1, MI-2 ostatecznie należało 30–40 osób – zauważa pani Anna.
A jak mówi, życie wspólnotowe w RN jest istotne. Przynależność to nie tylko Cudowny Medalik, droga osobistej pobożności, ale też umacnianie się we wspólnocie. – Bez życia we wspólnocie ludzie często zapominają o swoich zobowiązaniach wobec Maryi – mówi Anna Gruszczyńska. Z tą diagnozą zgadza się Julia Skrzynecka, która obecnie opiekuje się aż dziewięcioma wspólnotami. – Był kiedyś taki entuzjazm, przy tworzeniu, przy tych prelekcjach Leszka Jaworskiego. Zapisywało się mnóstwo ludzi. Może to był dobry pierwszy krok, ale potem trzeba nadać jakąś wspólnotową formę tym deklaracjom – uważa Julia Skrzynecka. Dlatego, gdybyśmy zapytali ilu mamy Rycerzy Niepokalanej w diecezji, to na podstawie pierwszych deklaracji można powiedzieć, że setki tysięcy. – Ale wspólnot jest nieco ponad 30 – informuje wiceprezes Skrzynecka. W każdej z nich zwykle jest po 20–40 osób.
Współczesne Rycerstwo stawia więc na jakość i „pilnowanie, by wspólnoty żyły”, co w dzisiejszym świecie nie jest zadaniem łatwym. Jak przekonuje Julia Skrzynecka, oddanie się Matce Bożej przynosi realne wsparcie w trudach dnia codziennego. – Jeżeli ktoś idzie z Matką Bożą przez życie, to mu bardzo dobrze jest. I umie cierpieć. Umie znosić cierpienia. Trochę łatwiej – mówi z przekonaniem. Sama, jak przyznaje jest tego dowodem.
Nadzieję na przyszłość dają świadectwa osób, które do Rycerstwa dołączyły niedawno, jak Krzysztof Marzec, który wstąpił do wspólnoty w 2019 roku. Jego droga do Niepokalanej prowadziła przez radykalne nawrócenie. – Byłem człowiekiem wierzącym, chodziłem do kościoła, ale to było takie nijakie, z obowiązku. Spowiadałem się rzadko – wyznaje szczerze Krzysztof. Punktem zwrotnym była lektura religijna. Dziś jego wiara jest fundamentem codzienności; od czasu nawrócenia stara się codziennie uczestniczyć w Mszy św. – Codziennie staram się być w łasce uświęcającej. I to mnie napędza – opowiada. Od niedawna Krzysztof Marzec z Mielca jest prezesem Zarządu Diecezjalnego Rycerstwa Niepokalanej.
Krzysztof Marzec jest obecnie prezesem Zarządu Diecezjalnego Rycerstwa Niepokalanej.
Grzegorz Brożek /Foto Gość
Na zakończenie uroczystości ks. infułat Adam Kokoszka wezwał wszystkich do powierzenia nadchodzącego czasu Maryi, przypominając, że Jej twarz była pierwszą, jaką zobaczył Pan Jezus po narodzeniu. Wszyscy zgromadzeni, w duchu jedności ze św. Janem Pawłem II, modlili się słowami jego noworocznej modlitwy: „Panno Najświętsza, jutrzenko nowych czasów, pomóż nam patrzeć z wiarą na minione dzieje i na rok, który się zaczyna”.
Choć liczebność wielkich zrywów sprzed lat ustępuje miejsca mniejszym, sformowanym grupom, ideał św. Maksymiliana Kolbego pozostaje żywy. Rycerstwo Niepokalanej w Diecezji Tarnowskiej to wspólnota ludzi, którzy w Maryi znaleźli najpewniejszą drogę do Chrystusa i odwagę, by świadczyć o Nim w codziennym życiu.