W Woli Rzędzińskiej pod Tarnowem, w domu Ludwika i Walerii Świątków, przez dwa lata toczyła się walka o życie, której jedyną bronią była odwaga gospodarzy i solidarne milczenie sąsiadów.
Wszystko zaczęło się w 1943 roku w Tarnowie. Ludwik Świątek i jego 18-letni syn Mieczysław pracowali w niemieckiej fabryce obuwia przy ul. Narutowicza. Młody Mietek któregoś dnia wiosną 1943 roku, widząc często, że pracujący Żydzi nagle znikali i już się nie pojawiali, podjął decyzję, która zmieniła losy jego rodziny. Po skończonej pracy przyprowadził do rodzinnego domu Zenkę (Zeldę) Beitscher. Rodzice Mietka, Ludwik i Waleria, mieli na utrzymaniu sześcioro dzieci, a za pomoc Żydom groziła im natychmiastowa śmierć. Mimo to, w odruchu czystego człowieczeństwa, zgodzili się Zeldzie dać schronienie. Wkrótce dołączyła do niej młodsza siostra, Sonia. Dom Świątków stał przy samej drodze, co czyniło go miejscem skrajnie niebezpiecznym. Jak wspomina syn ocalonej Zeldy, Bernard Stang, sytuację potęgował fakt, że parter domu stał się punktem częstych wizyt okupanta. „Niemcy nakazali, aby frontowy pokój na parterze został przekształcony w sklep ogólnobranżowy, w którym sprzedawano mleko, papierosy itp. Niemieccy żołnierze regularnie odwiedzali sklep” – relacjonował. Nieżyjący już Jan Kuta, matematyk z wykształcenia, a historyk z zamiłowania, który od lat badał dzieje wsi, mówił, że „dom przy samej drodze, z ganeczkiem” to symbol niezwykłej odwagi. Według relacji Kuty kluczem do przetrwania była czujność i... akustyka domu. „Były piekielnie skrzypiące schody na górę. Wiedziały, że gdy schody skrzypią, to trzeba uciekać” – mówił. Kiedy na dole słychać było obce głosy, kobiety znikały w skrytce pod podłogą, zamaskowanej dywanikiem. Niezwykły jest też wątek solidarności mieszkańców Woli Rzędzińskiej. Choć dom stał w ruchliwym miejscu, nikt nie doniósł. „Wszyscy dookoła wiedzieli, że tam się ukrywają, bo przecież wychodziły choćby w nocy rozprostować nogi, a nikt nie pisnął ani słowa” – podkreślał kiedyś w rozmowie z „Gościem” Jan Kuta.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł