Od hurmy do wspólnoty

Choć kościół był pełen, poczty sztandarowe dumnie reprezentowały stowarzyszenia, nad spotkaniem unosiło się pytanie o przyszłość. W ruchu, do którego dekady temu zapisywały się tysiące, we wspólnotach realnie działa garstka, choć bardzo oddanych ludzi.

Wparafii pw. MB Nieustającej Pomocy w Mielcu odbyło się noworoczne spotkanie Rycerstwa Niepokalanej z diecezji tarnowskiej. Początki to był czas wielkich liczb i dużych emocji. − Były prelekcje na temat Rycerstwa Niepokalanej u nas, żeby bliżej się poznać − wspomina Anna Gruszczyńska z Koszyc Wielkich, która ćwierć wieku temu wstąpiła do tego ruchu. Po spotkaniach z animatorem Leszkiem Jaworskim w jej parafii zapisało się ponad 700 osób. Jaworski potrafił przekazać miłość do Niepokalanej w sposób, który porywał tłumy. Z czasem jednak entuzjazm zaczął zderzać się z rzeczywistością. – Leszek wygłosił prelekcję, rozdał medaliki, nawet dzieci można było zapisywać. W Dębicy było zapisanych 4,5 tysiąca, do wspólnoty ostatecznie należało 15 osób – wspomina Julia Skrzynecka, wiceprezes diecezjalnego zarządu RN. Dziś w diecezji stowarzyszeń, kół jest 36, w każdym działa średnio do 40 osób. To ogromna dysproporcja w stosunku do historycznych deklaracji.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..