Na poświęconym kamieniu

Wmurował go w powstającą w Obidzy świątynię 40 lat temu abp Jerzy Ablewicz, który darzył tę górską miejscowość wielkim sentymentem.

Naprzeciw kościoła w Obidzy stoi duży drewniany dom z 1855 roku. Dawno temu była tu leśniczówka i mieszkał w niej dziadek przyszłego abp. Jerzego Ablewicza, nadzorujący tutejsze lasy. W leśniczówce przyszedł na świat ojciec arcybiskupa. Rodzina wyjechała później na Podkarpacie i przyszły biskup tarnowski ujrzał światło dzienne w Krośnie. Niemniej jednak obidzka przeszłość Ablewiczów nie została zapomniana, co więcej – jak podkreśla najstarszy kapłan pochodzący z Obidzy ks. Jan Kudłacz – arcybiskup darzył wieś i tę ziemię wielkim sentymentem. Erygował tu 44 lata temu parafię pw. Trójcy Przenajświętszej, a kiedy stanął zbudowany wielkim wysiłkiem miejscowych kościół, wmurował w jego ściany kamień węgielny. – Było to 25 stycznia 1986 roku – wspomina trzeci już proboszcz obidzkiej wspólnoty ks. prał. Jan Gwóźdź. Arcybiskup poświęcił też kościół. – Prowizoryczna kaplica, postawiona na czas budowy, była za mała, i kiedy tylko nadarzyła się sposobność, zaczęto odprawiać Msze św. w podziemiach kościoła. Potem przeniesiono się już do samej świątyni, którą szybko przygotowano, by służyła młodej parafii. Ludzie po prostu chcieli być na swoim – dodaje proboszcz. O tym, jak bardzo im na tym zależało, opowiada br. Franciszek Kiklica z Kongregacji św. Filipa Neri w Gostyniu. Rodzinną Obidzę opuścił w 1985 roku, ale pamięta mobilizację całej parafii przy budowie kościoła. W cegielni w Jazowsku starzy i młodzi wydobytą przez siebie glinę przerabiali na cegłę, transportowaną później do Obidzy. – Byliśmy wtedy nastolatkami, ale nie trzeba było nam nawet mówić, żebyśmy przyszli pomóc przy robocie. Mieliśmy takie wewnętrzne poczucie, że to jest też nasze dzieło i chcieliśmy brać udział w jego tworzeniu – wspomina br. Franciszek. Budowniczy kościoła ks. prał. Antoni Gieroń postawił razem z parafianami nie tylko świątynię, ale i plebanię. Wspólnymi siłami udało się je wykończyć i wyposażyć, jednak nie był to koniec, który wieńczy dzieło. Sporo działo się w świątyni ostatnimi laty, kiedy wymieniono posadzkę, a w oknach pojawiły się nowoczesne w formie witraże autorstwa Piotra Ostrowskiego. – Przyznam, że dawno nie widziałem tak pięknych aranżacji kościelnych okien – mówił 25 stycznia, w czasie jubileuszowej Eucharystii bp Andrzej Jeż, podkreślając, że dominujący w nich błękit jako żywo przypomina krystaliczną wodę z obidzkich potoków i niebo nad otaczającymi wieś górami. Biskup poświęcił podczas Mszy św. wiele elementów wyposażenia prezbiterium: ołtarz z nowym obrazem Trójcy Przenajświętszej, namalowanym przez Olega Czyżowskiego (tego samego, który stworzył obraz beatyfikacyjny rodziny Ulmów), a także tabernakulum, ambonę, krzyż ołtarzowy i chrzcielnicę. – Wykonaliśmy również nową aranżację ołtarzy bocznych. W pierwszym znalazł się obraz Pana Jezusa Miłosiernego, którego autorem i ofiarodawcą zarazem jest nasz parafianin Mariusz Obrzud, a w drugim znajduje się ikona Matki Bożej Nieustającej Pomocy – dodaje ks. Gwóźdź. Te miejsca w kościele także zostały poświęcone. – Kościół wypiękniał i wyszlachetniał, a delikatne podświetlenie obrazów pomaga w skupieniu i modlitwie – docenia wysiłek projektantów i artystów br. Franciszek. Bp Jeż podkreślił w homilii, że wartość nowego wnętrza kościoła wynika z wielkiej wiary i pracowitości miejscowych parafian, którzy żyjąc w trudnych warunkach, jakie stworzyła natura w Obidzy, dali i dają nadal dowód swojego charakteru, wytrwałości i stałości.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..