– To miejsce, które daje multum narzędzi i przestrzeni, w której moja relacja z Bogiem może naprawdę wzrastać – mówi Sergiusz, animator Ruchu Światło−Życie.
W zimowej oazie Ruchu Światło−Życie dla uczniów klas VI–VIII uczestniczyło 50 osób, a chętnych było dużo więcej. W pierwszym tygodniu ferii przez cztery dni szukali w czchowskim „Efezie” źródeł światła. Nie tego w świecach czy żarówkach – odkrywali za ks. Franciszkiem Blachnickim, że są nimi rozum, sumienie, słowo Boże, Jezus Chrystus i Kościół, czyli pięć fundamentalnych zasad formacji Ruchu. Sporo jak na cztery dni, ale – jak tłumaczy Dominik z diakonii formacji – chodzi nie tyle o to, by teoretycznie ten temat zgłębić, ile by dać młodym narzędzia, by umieli z tych źródeł światła korzystać w praktyce, w codziennym życiu, bo dopiero to zbliży ich do Boga. – Sporo pracujemy w małych grupach, co wynika z charyzmatu Ruchu, i te spotkania są dużo bardziej owocne – uważa Dominik.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł