Choć brama ośrodka w Grybowie dla większości pacjentów jest barierą nie do pokonania, wewnątrz murów cierpienie splotło się z miłością i nadzieją.
Zakład Opiekuńczo-Leczniczy Caritas Diecezji Tarnowskiej w Grybowie był miejscem diecezjalnych obchodów Światowego Dnia Chorego. Obecnie przebywa tam 80 osób, które wymagają całodobowej opieki, pielęgnacji, troski. – Z zewnątrz się tak wydaje, że w hospicjum czy ZOL-u to nic, tylko umierać. To nieprawda, tu się toczy najnormalniejsze życie – mówi ks. Krzysztof Pach, dyrektor ZOL w Grybowie. Skala ograniczeń fizycznych pacjentów jest ogromna. Zdecydowana większość jest niemal całkowicie unieruchomiona. – Samodzielnie poza bramę nie jest w stanie nikt wyjść. Tylko dwie osoby dały radę wyjść do ogrodu – przyznaje ks. Pach. Wartość pacjenta nie zależy od jego sprawności. – Pacjenci są dokładnie tacy sami jak my. Owszem, obarczeni większym bólem, cierpieniem, ale w niczym nie różnią się co do godności, co do wartości człowieka, która tkwi w czymś nieco innym niż to, co kto może zrobić, jak zapracować, ile zarobić – dodaje.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł