Sanktuarium św. Świerada – jak żadne inne w diecezji – przypomina o wartości postu, modlitwy i jałmużny.
W miejscu, w którym żył, modlił się i pracował św. Andrzej Świerad, w którym mury kościoła oddychają blisko tysiącletnią historią, w Środę Popielcową po Mszy św. zostały pobłogosławione orzechy włoskie, które przypominają postać świętego pustelnika, jego ascezę i praktyki pokutne. Świerad miał spożywać w dni powszednie Wielkiego Postu jednego orzecha dziennie. Błogosławieństwo tych owoców podkreśla wartość postu, modlitwy i jałmużny jako trzech filarów codziennego życia. – Wielki Post jest jak stół, który ma trzy nogi. To modlitwa, ofiara i miłość. Nie będzie w stanie się utrzymać, jeśli zabraknie choć jednej z nich. Może nie muszę modlić się więcej, ale powinienem modlić się lepiej, może nie muszę rezygnować z dotychczasowych umartwień, ale powinienem podejmować je z bardziej konkretną intencją, może powinienem być bardziej hojny, kiedy coś ofiarowuję i zawsze czynić to z uśmiechem – mówił w czasie nowenny do św. Świerada i jego ucznia św. Benedykta ks. prał. Andrzej Piórek, kustosz sanktuarium, który przewodniczył później Mszy św. i pobłogosławił na jej zakończenie świeradowe orzechy.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł