Zderzył się ze ścianą zła

Jego nazwisko wiąże się z krakowskimi Mistrzejowicami, ale to w Zasadnem urodził się kapłan, który rzucił wyzwanie komunistycznemu systemowi w sercu socjalistycznego miasta.

W Krakowie zakończył się etap diecezjalny procesu beatyfikacyjnego sługi Bożego ks. Józefa Kurzei. Urodził się w styczniu 1937 roku w Zasadnem. – Był jednym z trojga rodzeństwa, które wybrało drogę zakonną i kapłańską. Choć ochrzczony został w kościele w Kamienicy, to związki ze Szczawą były w jego rodzinie niezwykle silne. Rodzina chodziła tutaj przez górę na Msze św., bo mieli bliżej niż do Kamienicy – mówi ks. Leon Królczyk, proboszcz ze Szczawy. Kurzeja jako kleryk i młody krakowski ksiądz uwielbiał wędrować po Gorcach, wybierając najtrudniejsze trasy, zawsze z różańcem w ręku.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..