Wydaje się, że płynąca u stóp gór Biała dzieli Jankową na dwie części, jednak mieszkańcy wsi mają na to antidotum – troskę o wspólne dobro, którym jest ich historia, teraźniejszość i przyszłość wskazywana wieżą kościoła.
Historię jankowskiej wspólnoty, najpierw rektoratu, a od 1980 roku parafii, pisał przez cztery dziesięciolecia ks. Józef Pyrek. Jeszcze kiedy był wikariuszem w Wilczyskach (macierzystej parafii), przyjeżdżał do Jankowej odwiedzać chorych, katechizować dzieci i celebrować Msze św., które odprawiano w udostępnionym przez jedną z rodzin domu. Zamieniony na kaplicę, był następnie rozbudowywany i w końcu stał się kościołem. – Na jego zapleczu ks. Pyrek urządził świetlicę dla dzieci i młodzieży, żeby budować z nich wspólnotę i włączać w życie parafialne. Kapłan widział też potrzebę, żeby organizować wydarzenia kulturalne i integrować mieszkańców. W sali teatralnej grano jasełka, misteria pasyjne i inne – wspomina dyrektor szkoły w Jankowej Alicja Rodak. Jak to zwykle się działo, dom Boży stał się z czasem za ciasny i trzeba było myśleć o budowie nowego. – Wielką zasługą ks. Pyrka i ludzi było jego wzniesienie. Jankowianie cieszyli się, że będą mieć swoją własną świątynię – podkreśla obecny, od 2013 roku, proboszcz ks. Piotr Pośliński.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł