Wszystko po to, aby kobiety bardziej się wspierały, nie strącały sobie nawzajem koron z głów, ale poprawiały je sobie.
Okazją ku temu stał się obchodzony wczoraj Dzień Kobiet. Wydarzenie zorganizowały w parafii św. Mateusza w Mielcu we współpracy z proboszczem ks. Januszem Kłęczkiem dwie panie – Marta Jurasz i Joanna Jurasz-Cisło, tegoroczne absolwentki SPA, członkinie parafialnej rady duszpasterskiej, a prywatnie szwagierki.
Rozpoczęło się Mszą św. w intencji wszystkich przybyłych kobiet, której przewodniczył ks. Piotr Cebula, diecezjalny duszpasterz kobiet, małżeństw i rodzin w diecezji tarnowskiej. Na kanwie Ewangelii z dnia, idealnie wpisującej się w to święto, opisującej rozmowę Jezusa z Samarytanką, kapłan wskazywał, jak dobra rozmowa w duchu i prawdzie buduje relacje, poszerza horyzonty, otwiera oczy, uwalnia i przemienia. - Na różnych pustkowiach, pustyniach naszego życia, w trudnych sytuacjach, wiele jest tych studni Jakubowych, nigdy ich nie mijaj, ale staraj się przy nich zatrzymać, aby stały się miejscem spotkania i rozmowy, która tak wiele może w naszym życiu zmienić - zachęcał kapłan.
Posłuchaj fragmentu tej homilii:
Rozmowa z Jezusem uwalnia i przemienia - fragment homilii ks. Piotra CebuliPanie zadbały o oprawę liturgii - czytania, śpiew psalmu, ale także ponieważ działają w scholi, posługiwały muzycznie w czasie tej Liturgii, podobnie jak co miesiąc podczas Mszy św. dla rodzin. Posłuchaj:
"Tak mnie skrusz" - Eucharystia w Bazylice św. Mateusza w Mielcu z okazji Dnia Kobiet- W czasie tej Eucharystii chcemy pamiętać o wszystkich kobietach - mamach, żonach, siostrach, córkach, babciach, o tych, które nas wychowały, nas wspierają i towarzyszą nam w codziennym życiu. Dziękujemy Bogu za ich obecność, wrażliwość, troskę i za świadectwo wiary. Prosimy, aby Pan umacniał wszystkie kobiety w ich powołaniu, aby wpatrzone w Matkę Bożą coraz bliżej były Boga i ludzi i aby On otaczał je swoim błogosławieństwem - mówił ksiądz proboszcz, który sam przez wiele lat pełnił rolę diecezjalnego duszpasterza rodzin i cieszy go fakt, iż młode małżeństwa, kobiety angażują się w życie parafii nie tylko przy tej okazji, ale także podczas organizacji spotkania dla rodziców dzieci pierwszokomunijnych czy w Złotej Róży, która tutaj modli się w intencji kapłanów i o nowe powołania.
Dopełnieniem spotkania z okazji Dnia Kobiet stała się rozmowa w kobiecym gronie. Panie przygotowały dla wszystkich uczestników Mszy św. cytaty ze słowem Bożym, a po niej było spotkanie dla chętnych kobiet przy herbacie i ciastku.
Martę Jurasz i Joannę Jurasz-Cisło w organizacji spotkania wsparły także inne panie.
Beat Malec-Suwara /Foto Gość
- Takie spotkanie organizujemy już po raz czwarty, trzeci raz w Mielcu, a raz odbyło się w Pasierbcu. Pracuję w środowisku głównie kobiecym, jestem pielęgniarką w szpitalu i wiem, że między kobietami różnie bywa, a nam zależy na tym, żeby się bardziej wspierały, nie strącały sobie nawzajem koron z głów, ale poprawiały je sobie. Temat do rozmowy wybrałyśmy trudny, bo dotyczący przemocy domowej, ale podyktowało go życie. W ostatnim czasie wśród znajomych pojawił się kilkakrotnie - tłumaczy Marta Jurasz.
Panie sprawdziły statystki i okazało się, że tylko w rejonie mieleckim w 2025 roku 123 kobiety doświadczyły przemocy, 238 dzieci i 24 mężczyzn. Na spotkanie zaprosiły psychoterapeutkę i specjalistkę pracy socjalnej z 25-letnim stażem w przeciwdziałaniu przemocy. Wszystko po to, by nie tylko fachowo umieć rozpoznać sytuacje przekraczające granice, ale także wiedzieć, jak pomóc, gdzie skierować osoby, które doświadczają przemocy.