Obecność 4 tys. maturzystów z diecezji tarnowskiej na Jasnej Górze sprawiła, że stali się tam uczniami-misjonarzami. Za ich świadectwo dziękował im bp Stanisław Salaterski.
Dziś, 10 marca, na Jasną Górę pielgrzymowali maturzyści z diecezji tarnowskiej, a wraz z nimi kapłani, siostry zakonne, wychowawcy, nauczyciele, dyrektorzy szkół. Modlił się z nimi i za nich także biskup Stanisław Salaterski. To on dziękował im za ich godną i wzorcową postawę, świadectwo rozmodlenia, jakie dali. Wrażenie na organizatorach zrobiła także liczebność tej grupy 4 tysięcy młodych pielgrzymów, którą odczytano jako manifestację ich wiary. Dzięki temu hasło pielgrzymki „Uczniowie misjonarze” nabrało szczególnego znaczenia, bo takimi się tam stali.
Maturzyści z I LO w Tarnowie. Przyjechali na Jasną Górę trzema autokarami.
fot. ks. Jakub Jasiak
Centralnym punktem pielgrzymki była wspólna Eucharystia, której przewodniczył biskup Stanisław. W homilii zwrócił uwagę na moc przebaczenia, którego wszyscy potrzebujemy, żeby miłość pomiędzy nami zwyciężała, ale także na talenty, w które Bóg nas wyposażył, abyśmy wypełnili misję, z jaką nas posłał na świat. Przekonywał maturzystów, by chcieli od życia więcej niż tylko zdanej matury na „sześć”. Przywołał słowa Ojca św. Leona XIV skierowane do młodych, aby nieustannie dążyli „ku górze”, stawali się jak jaśniejące gwiazdy na niebie będące punktami orientacyjnymi dla innych wokół, a razem tworzyli konstelację wyznaczającą kierunek przyszłości.
Biskup zachęcał do wdzięczności za tych, którzy byli i są dla maturzystów jak gwiazdy przewodnie - kompasami i misjonarzami na drodze do dojrzałego, samodzielnego, odważnego życia - za rodziców, nauczycieli, wychowawców, katechetów. - Prośmy, abyśmy jak Matka Najświętsza swoje chrześcijaństwo realizowali w prostych, pozornych drobiazgach: w uśmiechu, w szacunku dla drugiego człowieka, odpowiedzialności za słowo, za podjęte decyzje, i abyśmy zawsze mierzyli wyżej, tak jak Pan Bóg tego od nas oczekuje i do czego nas przygotował, a świat może stać się lepszy. Tylko nie osiądźmy na laurach, zadowalając się zdaną na szóstkę maturą, ale pięknie też żyjmy jako chrześcijanie - apelował.
Na zakończenie Mszy św. wspólnie z młodzieżą biskup dokonał aktu zawierzenia i oddania Matce Bożej maturzystów z diecezji tarnowskiej, a także modlił się z nimi przed Jej cudownym obrazem w intencji pokoju na świecie. Oprawę liturgii Mszy św. przygotowali uczniowie z Zespołu Szkół Technicznych i Branżowych im. Bohaterów Westerplatte w Brzesku. Ich katecheta ks. Marcin Natonek wygłosił konferencję. Przywołując w niej postać biblijnego Zacheusza, poruszył temat dokonywania wyborów. Pielgrzymka zakończyła się Drogą Krzyżową, do której rozważania od kilku lat przygotowuje Agnieszka Kania.
Ojcowie paulini każdego maturzystę obdarowali długopisem na maturę i obrazkiem Matki Bożej z modlitwą maturzysty. - Nieraz podglądaliśmy waszych starszych kolegów i koleżanki, jak przyjeżdżali tutaj i na różne sposoby próbowali przywiezione ze sobą długopisy święcić, maczając je np. w kropielnicach, aby w ten sposób uzyskać błogosławieństwo na czas egzaminu maturalnego, więc "ochrzciliśmy" tę tradycję i teraz chcemy wam dać po jednym długopisie, oczywiście z czarnym wkładem, który mamy nadzieję wykorzystacie na maturze. W zeszłym roku na Jasną Górę przybyło ponad 60 tys. maturzystów, czyli co czwarty maturzysta, który zdawał egzamin, taki długopis od nas dostał, i chyba wszyscy zdali maturę, bo nikt z reklamacją nie przyjechał - żartował jeden z ojców.
- Oczywiście długopis nie jest czarodziejskim talizmanem, dzięki któremu zdacie maturę, ale chcemy, aby przypominał wam o tym, że tutaj - na Jasnej Górze - modlimy się za was i wszystkich maturzystów zachęcamy, by się modlili także za siebie nawzajem - tłumaczył.