W parafii pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Królowej Górnej rozpoczęła się peregrynacja obrazu MB Pokrownej po rodzinach parafii.
Peregrynacja rozpoczęła się na zakończenie rekolekcji wielkopostnych, które głosił ks. Paweł Raczyński, saletyn. W ostatnim dniu kapłan poświęcił kopię ikony MB Pokrownej z dawnej cerkwi, niegdyś kościoła parafialnego, a następnie przekazał ją pierwszej rodzinie, państwu Skalniakom, którzy przyjmowali Maryję w znaku ikony.
Peregrynuje unikalny wizerunek Maryi, wywodzący się ze starego, drewnianego kościoła - dawnej cerkwi. Obraz stanowi fascynujący przykład przenikania się tradycji wschodniej i zachodniej. - Obraz przedstawia Matkę Bożą Pokrowną, czyli w tradycji wschodniej opiekunkę ludu Bożego, ale zarazem cechy malarstwa tego zawierają w sobie wyraźny wpływ zachodniej tradycji kościelnej, bo Matka Boża przedstawiona jest tu jako Orantka, czyli z uniesionymi ramionami, wstawiająca się za ludźmi. Zresztą w naszej parafii wiele jest takich znaków pogranicza, przenikania się dwóch tradycji. Kiedyś stary kościół był greckokatolicką cerkwią, a ikonostas wewnątrz ma wizerunki tradycyjne, ale i w typie malarstwa zachodniego. Kiedy przyszedłem do parafii, znalazłem ornaty kroju zachodniego, ale z łemkowskimi wyszywanymi napisami - opowiada ks. Krzysztof Pasyk, proboszcz parafii.
- Ta ikona jest miejscem spotkania dwóch tradycji, ale i spotkania z historią parafii. Inspiracją dla mnie był fakt, że przy tym obrazie są szafki z wotami, czyli obraz otoczony był kultem przez parafian, a nawet jest cały czas, bo tylko w ciągu ostatnich lat, za mojej bytności, wierni przynieśli 18 nowych wotów, żeby złożyć przy obrazie MB Pokrownej - mówi ks. Pasyk.
Najbardziej przejmującym i rzadkim elementem ikony jest jednak postać Jezusa. Na sercu Maryi widnieje wizerunek Chrystusa z insygniami Męki: krzyżem, włócznią, gąbką i koroną cierniową. - Peregrynację zaczęliśmy w Wielkim Poście, bo Maryja nosi w sercu namalowany ów właśnie wizerunek Jezusa - opowiada proboszcz.
Pierwszą kopię, która zaczęła peregrynację namalowała Natalia Kiełbasa, córka rzeźbiarza, który tworzył miejscowe dróżki maryjne. Druga kopia wyruszy w trasę 8 września, w dniu odpustu parafialnego. Obie drogi mają zejść się za około półtora roku podczas wspólnotowej uroczystości. Po zakończeniu nawiedzenia jedna z kopii obrazu trafi do bocznej kaplicy nowego Kościoła pw. Opatrzności Bożej.