Miejsce z perspektywą jutra

Kościół w Siedliskach stoi jakby wciśnięty między zielone wzgórza. Ale to pozór, bo jego architektura „strzela w niebo”, przełamując linię doliny. Wystarczy wyjść za próg, by zrozumieć ducha parafii. Metafora sama się układa: wspólnota, która ma widoki.

Siedliska Bobowskie to jedna z najstarszych parafii diecezji tarnowskiej, której korzenie sięgają prawdopodobnie drugiej połowy XIII wieku. – W 1325 była wymieniona w spisie świętopietrza. Pleban miejscowy płacił wówczas maksymalną daninę, co świadczyło o tym, że parafia była silna i bogata – mówi Józef Orłowski, katecheta, organista, który spisał dzieje parafii. Co za tym idzie – wspólnota mogła powstać może nawet koło 1280–1290 roku, w każdym razie wcześniej niż jest wzmiankowana. Przez stulecia parafia trwała na obrzeżu, przy dawnym dworze, gdzie powstał i do dziś stoi Kościół św. Marcina (o nim napiszemy za tydzień). Przez pokolenia kościół na dole stawał się coraz bardziej ciasny. Już w latach 30. XX wieku parafianie zrozumieli, że świątynia musi pójść za ludźmi. Zbierali pieniądze, kupili pole. – Fundusze płynęły nawet zza oceanu. Wyjeżdżali do Stanów i tam także zbierali na budowę kościoła w Siedliskach – dodaje J. Orłowski. To wtedy wykupiono pole plebańskie, które przez dekady czekało na swój czas, będąc gwarantem przyszłej budowy. Kolejne próby podjęte w latach 50. zostały zdławione przez system. Mimo to w baraku zaczęto gromadzić wapno i materiały, które „przetrwają”, by władza nie mogła ich łatwo odebrać. Próba przyszła 13 grudnia 1981 roku. Rano przed Mszą św. proboszcz poinformował, że ogłoszono stan wojenny, a sołtyska przyszła z wiadomością, że na stację w Bobowej wtoczyły się trzy wagony z pustakami pianowymi, zamówionymi na budowę, która miała się zaczynać. Mimo mrozu, godziny milicyjnej i obecności ZOMO parafianie ruszyli do rozładunku.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..