Spaceruję leśną ścieżką z moim wiernym psem Balto, który od lat towarzyszy mi w długich wędrówkach po lesie. Mam wrażenie, że wszystko wokół budzi się powoli, bez pośpiechu, zgodnie z naturalnym rytmem wiosny.
Drzewo kasztanowca wypuszcza pierwsze pąki, a młode liście delikatnie poruszają się na wietrze. Trawa pachnie świeżością, a paprocie tworzą zielone tło dla spokojnej melodii lasu. Wiosna nie pojawia się nagle - daje o sobie znać w drobnych, ale znaczących szczegółach.
Wśród tej scenerii pojawia się zając, który na moment przecina ścieżkę i znika w zaroślach. Wiosną zające są szczególnie aktywne, ponieważ trwa u nich okres rozrodu i intensywnego poszukiwania partnera. Jego szybki ruch kontrastuje z ciszą poranka, przypominając, że las żyje własnym rytmem.
Nad łąką unoszą się motyle, a jeden z nich - rusałka kratkowiec - przysiada na pąkach nawłoci. Gatunek ten pojawia się bardzo wcześnie wiosną i wykorzystuje pierwsze ciepłe dni do lotów oraz rozmnażania. Jego barwy ożywiają krajobraz i podkreślają zmianę pory roku.
Na wilgotnej ziemi widać ślimaka winniczka, jest on największym lądowym ślimakiem w Polsce. Wiosną staje się aktywny, zaczyna żerować i poszukiwać partnera. Jego powolny ruch podkreśla spokój i harmonię tego miejsca.
Las wypełnia śpiew ptaka - to młody kos, uczący się swojego głosu. Wiosną ptaki te przygotowują się do życia dorosłego i przyszłego okresu lęgowego. Ten dźwięk staje się naturalnym tłem poranka.
Na skraju polany pojawia się ostrożnie także jeż, który węszy i nasłuchuje, żeby upewnić się, że wokół nie ma niebezpieczeństwa. Przemierza swoje terytorium, by po chwili schować się w gęstych zaroślach. Zwierzęta te dopiero nocą ruszają na długie wędrówki w poszukiwaniu pożywienia i partnera.
Wiosenny las jest przestrzenią równowagi - między ruchem a ciszą, siłą a delikatnością. Wystarczy się zatrzymać i uważnie spojrzeć, by zrozumieć, że właśnie tutaj bije serce przyrody.
Zagłosuj klikając w poniższy link, pamiętając że jury będzie brało pod uwagę głosy na TAK:









