Wschody i zachody przejdź do galerii

Dobry czyn jest jak kropla w morzu…

Czy siedziałeś kiedyś na plaży wsłuchany w szum fal? Wyczuwając każde najmniejsze ziarenko piasku pod palcami, patrząc na zachodzące słońce? Kiedy oglądamy zachód nad Bałtykiem, lada chwila słońce będzie wschodziło w Japonii, aby już za kilkanaście godzin, ponownie nas ogrzać. Tak samo jest z dobrem. Czasami myślimy, że nie ma sensu zaspokajać potrzeb drugiego człowieka, bo jesteśmy zbyt zadufani w sobie i obojętni na innych ludzi, ale ono zawsze wróci. Być może kilka dni po tym, jak pomogłeś starszej pani donieść zakupy do domu. Być może pół roku później, jak wsparłeś organizacje charytatywną. Ale wróci…

A co, gdyby każdy z nas codziennie wykonał jeden, choćby jeden dobry uczynek? A wszystkie się zsumowały w kilka, kilkadziesiąt, kilkaset, kilka tysięcy promieni słońca, które byłyby widoczne na całym świecie, nad każdym morzem, o każdej porze!

Dlatego czynienie dobra możemy porównać do wschodu słońca nad morzem. Na początku światło jest delikatne, niemal niezauważalne, lecz z czasem rozjaśnia całą przestrzeń. Tak samo jest właśnie z dobrymi uczynkami – czasem wydają się małe i nieistotne, ale ich znaczenie rośnie.

Zachód natomiast przypomina moment, w którym dobro do nas wraca. Często po długim czasie, w innej formie niż się spodziewaliśmy. Może to być wsparcie otrzymane w trudnej chwili lub uśmiech i szczery komplement od nieznajomego przechodnia na spacerze w parku.

Niektórzy twierdzą, że dobro nie zawsze zostaje wynagrodzone. Jednak nawet, jeśli nie przynosi natychmiastowej nagrody, kształtuje świat wokół nas. Każdy dobry czyn jest jak kropla w morzu – pojedynczo niewielka, lecz razem tworzą ogromne fale.

Jak promienie odbijające się na tafli morza dobro powraca, choć czasem zmienia kierunek i barwę. Ważne jest, że wraca, potwierdzając to, że naprawdę warto się nim dzielić!

Zagłosuj klikając w poniższy link, pamiętając że jury będzie brało pod uwagę głosy na TAK:

Wschody i zachody

« 1 »
TAGI: