W wigilię Niedzieli Miłosierdzia Bożego w Limanowej swoje święto przeżywali wolontariusze, pracownicy i darczyńcy Caritas. Blisko 50 osób zostało uhonorowanych medalem.
Można się bardzo zadziwić skalą pomocy świadczonej przez wolontariuszy i pracowników Caritas w parafiach, diecezji, Polsce, a nawet za granicą. Święto to jest okazją, by choć trochę poznać to dobro, które się dzieje za sprawą całej armii ludzi dobrej woli i jest świadectwem żywej wiary.
Centralnym punktem Diecezjalnego Święta Caritas była wspólna Eucharystia w limanowskiej bazylice, której przewodniczył biskup tarnowski Andrzej Jeż, dziękując Bogu za dar ludzi pełniących dzieła miłosierdzia w różnych miejscach naszej diecezji, a promieniujących także na wiele krajów na świecie dotkniętych wojnami i ubóstwem. Nie zabrakło też modlitwy o pokój.
Biskup mówił, że miłosierdzie jest lekiem na samotność, lęk, niepewność, zło, wrogość, rany, jakie zadają jedni drugim. - Dzięki okazywanej sobie nawzajem współczującej miłości i pomocy ustępują w sercach ludzi obawy i lęk, bo wiedzą, że mogą na kogoś liczyć. Czują przy sobie podnoszącą na duchu obecność, doświadczają pomocnej ręki od tych, którzy ujawniają tajemnice Bożego Miłosierdzia - mówił biskup.
Wyliczał działania i inicjatywy Kościoła w Polsce na rzecz potrzebujących - seniorów, osób w kryzysie bezdomności, zmagających się z niepełnosprawnością, na rzecz dzieci i młodzieży z najuboższych rodzin, samotnych matek, migrantów, krajów i regionów dotkniętych kryzysami humanitarnymi. Zauważył, że Caritas w Polsce prowadzi ponad 1600 placówek, niosąc pomoc osobom w trudnej sytuacji życiowej.
Msza św. koncelebrowana z bp. Andrzejem przez księży dyrektorów placówek Caritas, wicedziekanów odpowiadających w dekanatach za działalność charytatywną oraz proboszczów wyróżnionych osób.
Beata Malec-Suwara /Foto Gość
- Pragnę gorąco podziękować wam, drodzy diecezjanie, za ten ogrom czynionego dobra. Szczególnie dziękuję dziś pracownikom Caritas, wolontariuszom zaangażowanym w parafialnych zespołach Caritas, a także dzieciom i młodzieży działającym w szkolnych kołach Caritas, a nawet przedszkolakom z przedszkolnych kół Caritas - mówił biskup, dziękując także i tym, którzy na co dzień ofiarnie troszczą się o swoje rodziny, starszych i chorych w swoich domach. - Im trudniejsze są i będą czasy, tym bardziej chciejmy być miłosierni i nieść miłosierdzie innym. Miłosierdzie jest odbiciem chwały Bożej na tym świecie - uświadamiał.
Posłuchaj fragmentu homilii biskupa tarnowskiego Andrzeja Jeża:
Fragment homilii biskupa tarnowskiego Andrzeja Jeża podczas Diecezjalnego Święta Caritas 2026Za wyobraźnię miłosierdzia dziękował wszystkim przybyłym w słowie powitania kustosz sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Limanowej ks. Wiesław Piotrowski, a dyrektor Caritas Diecezji Tarnowskiej ks. Zbigniew Pietruszka za zdolność odnajdywania Chrystusa w tylu potrzebujących i cierpiących oraz pomnażania małych gestów miłości, które tworzą wielkie dzieło Caritas. Posłuchaj:
Limanowa. Diecezjalne Święto Caritas 2026 - słowo dyrektora Caritas Diecezji Tarnowskiej46 osób z różnych parafii diecezji tarnowskiej zostało wyróżnionych przez biskupa tarnowskiego listami gratulacyjnymi i medalami Misericors za tworzenie i wspieranie dzieł Caritas. Wśród uhonorowanych byli wolontariusze z Limanowej, m.in. pani Wiktoria Zelek, prezes Stowarzyszenia Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo, zaangażowana w działalność charytatywną od 33 lat, oraz szarytka s. Helena Świątoniowska prowadząca Kuchnię Caritas. Obie te organizacje, i Caritas, i stowarzyszenie, ściśle współpracują ze sobą w limanowskiej parafii na rzecz potrzebujących.
Siostra Halina prowadząca Kuchnię Caritas w Limanowej i pani Wiktoria ze Stowarzyszenia Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo - duet na medal.
Beata Malec-Suwara /Foto Gość
Limanowska Kuchnia Caritas codziennie przygotowuje i wydaje ciepły posiłek dla średnio 70 osób. W miesiącach zimowych nawet 90. Jest to możliwe m.in. dzięki trwającej od 12 lat współpracy stowarzyszenia z Bankiem Żywności z Krakowa.
- Mamy też swój ogródek. Swoje ogórki kisimy na zimę i mamy w zimie na zupę ogórkową. Przerabiamy owce na soki - wylicza s. Halina, a smak herbaty z dodatkiem tych soków ściąga aż 170 dzieci po rannych roratach tu na śniadanie. Nachwalić się jej smaku nie mogą.
Wolontariusze limanowskiej Caritas i stowarzyszenia odwiedzają też chorych w domach, innym nierzadko wykupują leki, płacą rachunki. Wprawiali okna i drzwi w jednym z domów, w innym urządzali łazienkę. Prowadzą wspólnie wypożyczalnię sprzętu rehabilitacyjnego - dysponującą ponad 50 łóżkami, jak też wózkami i chodzikami. Obecnie na stanie jest jedno łóżko, pozostałe w wypożyczeniu, oczywiście za darmo. Przy okazji świąt przygotowują i rozdają dwa razy do roku 170 paczek dla potrzebujących, w tym dla 20 rodzin romskich. Wszystko to jest możliwe dzięki ogromnej życzliwości i ofiarności parafian przy okazji organizacji kwest, czasem pomocy zakładów pracy, a nade wszystko dzięki wolontariuszom, którzy potrafią dostrzec potrzebujących. - Wystarczy chcieć pomóc, potrzebujących nie brakuje - mówią pani Wiktoria i s. Halina - duet na medal.
Panie z Komitetu Sromowskie Serca ze Sromowiec Niżnych od 10 lat organizują w swojej parafii charytatywny jarmark polsko-słowacki, dzięki któremu wpierają ludzi w trudnej sytuacji życiowej.
Beata Malec-Suwara /Foto Gość
Medal Misericors otrzymały także panie z Komitetu Sromowskie Serca. - Od 10 lat w Sromowcach Niżnych pod Trzema Koronami organizujemy charytatywny jarmark międzynarodowy, polsko-słowacki, dzięki któremu możemy wspierać ludzi w trudnej sytuacji życiowej na terenie powiatu nowotarskiego, naszej miejscowości oraz ze Słowacji. W ciągu tych 10 lat uzbierałyśmy na ten cel 400 tys. zł. Jest to wielka praca, ale na tym polega miłość do drugiego człowieka i Boże miłosierdzie. Dzieją się wielkie cuda i rzeczy. Trzeba pomagać, póki możemy, póki żyjemy, póki mamy takie możliwości, dzięki współpracy z flisakami, gminą Czorsztyn, księdzem proboszczem, dzięki ludziom dobrej woli, wszystkim, którzy nas motywują, wspierają, są razem z nami. Warto się dzielić dobrem - przekonuje Natalia Regiec ze Sromowiec Niżnych.
Przedstawiciele parafialnego zespołu Caritas z Rytra z proboszczem ks. Krzysztofem Majerczakiem, który wcześniej był wicedyrektorem Caritas Diecezji Tarnowskiej.
Beata Malec-Suwara /Foto Gość
Agata Maślanka z Rytra, także nagrodzona medalem Misericors, działa w parafialnym zespole Caritas od 25 lat, pełni rolę przewodniczącej 15-osobowego zespołu w tej parafii. - Organizujemy paczki dla chorych ze zbiórek darów, jakie składają parafianie, pomagamy chorym i starszym w zakupie leków. Potrzebujących jest wielu, ale nie brakuje również ludzi dobrej woli, dzięki którym możemy dzielić się dobrem z innymi - zauważa.
Medalem Misericors została uhonorowana także pani Janina Wszołek. Przybyła na uroczystość z rodziną.
Beata Malec-Suwara /Foto Gość
Pani Janina Wszołek działa w parafialnym zespole Caritas w parafii sanktuaryjnej w Tuchowie od początku reaktywacji tej kościelnej organizacji charytatywnej w diecezji tarnowskiej, wcześniej pracowała w pomocy społecznej. Jej staż działania na rzecz potrzebujących liczy już ok. 40 lat. - Daje mi to dużo radości i satysfakcji, choć też pojawia się niedosyt, że nie wszystkim udało się pomóc, nie każdego dostrzec. Każdego tygodnia mamy dyżur w naszym biurze. Od ok. 15 lat prowadzimy magazyn odzieżowy, który cieszy się zainteresowaniem. W każdy czwartek rozdajemy chleb, który mamy od miejscowego piekarza. On też dzisiaj został uhonorowany medalem. Przygotowujemy świąteczne paczki dla ok. 60-80 osób. Organizujemy dzień chorego. Naszą działalność wspierają ludzie dobrej woli i sponsorzy, m.in. masarnia państwa Sajdaków, sklepy. Same też organizujemy zbiórki. Dzieło to wspieramy modlitwą. Prowadzimy nowennę do Bożego Miłosierdzia i godziny miłosierdzia w parafii - wylicza pani Janina.
Nikt nawet nie jest w stanie skalkulować skali pomocy niesionej przez wolontariuszy parafialnych zespołów Caritas, ale też nie o to chodzi. Ważne, że mogą pomnażać dobro w świecie, dzieląc się nim z potrzebującymi. Są widzialnym znakiem Bożego Miłosierdzia, wyrazem chrześcijańskiej miłości bliźniego, fundamentem charytatywnej działalności Kościoła - Caritas.