Ksiądz - cień

Ks. por. dr Marcin Krępa, proboszcz z Czarnej koło Tarnowa, uczestniczył w Katyńskim Marszu Cieni, przypominając postać ks. Andrzeja Niwy.

Marsz odbył się na początku kwietnia w Warszawie. Spod siedziby Muzeum Narodowego wyruszyło ok. 350 rekonstruktorów, aby przejść ulicami stolicy w XIX Katyńskim Marszu Cieni. Był to hołd dla 22 tys. polskich obywateli, zamordowanych przez Sowietów w 1940 roku w Katyniu i innych miejscach kaźni.

Marsz w milczeniu przeszedł przez Trakt Królewski i Stare Miasto. W trakcie postojów odczytywano listy zabitych polskich oficerów, przypomniano też tragiczne losy kapelanów katyńskich. Pochód zakończył się w miejscu symbolicznym – przy pomniku Poległym i Pomordowanym na Wschodzie przy ul. Muranowskiej.

Marsz poprzedziła Msza św., celebrowana w Katedrze Polowej Wojska Polskiego przy ul. Długiej. Celebrował ją ks. por. dr Marcin Krępa, kapelan 33 batalionu lekkiej piechoty WOT z Dębicy.

– Katyński Marsz Cieni to doroczny pochód upamiętniający ofiary zbrodni katyńskiej organizowany w Warszawie z okazji obchodów Dnia Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej. Jest hołdem dla blisko 22 tys. polskich oficerów zamordowanych przez Sowietów w 1940 roku w Katyniu i innych miejscach kaźni na Wschodzie. To wydarzenie wpisało się już w Polsce w krwioobieg obchodów rocznicy zbrodni katyńskiej. Należy pamiętać, że wśród zamordowanych w lesie katyńskim żołnierzy Wojska Polskiego, Korpusu Ochrony Pogranicza, Policji Państwowej czy Straży Więziennej byli lekarze, duchowni różnych wyznań, urzędnicy, prawnicy, nauczyciele, inżynierowie, strażacy, pocztowcy, kolejarze, literaci – mówi ks. Krępa. 

Podczas marszu czytane były fragmenty korespondencji obozowej, a na placu Zamkowym – lista zamordowanych oficerów. Przystanek przy Placu Krasińskich poświęcony był straconym w Katyniu duchownym różnych wyznań. Tam odczytane zostały obozowe wspomnienia dotyczące wspólnej modlitwy oraz towarzyszenia kapelanów jeńcom aż do śmierci.

Ksiądz - cień   Przy pomniku poległych i pomordowanych na Wschodzie. Archiwum własne

Każdy z uczestników Marszu idzie jako cień jakiegoś pomordowanego w Katyniu konkretnego żołnierza znanego z imienia i nazwiska. Ks. por. Krępa szedł jako cień zamordowanego w Charkowie wiosną 1940 roku ks. mjr Andrzeja Niwy kapelana Wojska Polskiego służącego w Korpusie Ochrony Pogranicza, jedynego księdza tarnowskiego zamordowanego w Charkowie wiosną 1940 roku. Ks. Andrzej Niwa znajduje się w grupie kandydatów na ołtarze w trwającym procesie informacyjnym.

Andrzej Niwa urodził się 6 listopada 1900 roku w Chechłach koło Ropczyc w rodzinie Jana i Antoniny z Ochabów. W 1919 roku zdał maturę w Gimnazjum Państwowym w Dębicy i wstąpił do Seminarium Duchownego w Tarnowie. 29 czerwca 1923 roku, po ukończeniu studiów teologicznych, został wyświęcony na kapłana. W latach 1923-1930 pracował jako wikariusz w parafiach w Nowym Sączu, Łącku, Krużlowej i Uściu Solnym. W 1930 roku otrzymał nominację na administratora parafii w Pogórskiej Woli.

Od roku 1927 był kapelanem rezerwy w korpusie duszpasterstwa Wojska Polskiego. 1 lutego1931 roku został powołany do czynnej służby wojskowej. Został kapelanem jednostek Korpusu Ochrony Pogranicza na Polesiu. W 1934 roku otrzymał nominację na oficera zawodowego służby stałej w stopniu kapelana. Dwa lata później objął funkcję proboszcza parafii wojskowej w Ostrowie Wielkopolskim, a w lipcu 1939 roku został skierowany do parafii wojskowej w Tarnowie.

Ksiądz - cień   Ks. Krępa przypominał o pochodzącym z diecezji tarnowskiej ks. Andrzeju Niwie, zamordowanym przez Sowietów w Starobielsku. Archiwum własne

Nie jest znany jego przydział we wrześniu 1939 roku ani okoliczności, w jakich dostał się do sowieckiej niewoli. Po 17 września był więziony w obozie NKWD w Złoczowie, skąd trafił do Starobielska. Nie został wywieziony z obozu przed Wigilią 1939 roku wraz z innymi kapelanami, co może świadczyć, że udało mu się ukryć przed NKWD stan kapłański. Dzięki temu do wiosny 1940 roku mógł sprawować posługę duszpasterską wśród blisko 3 tys. więźniów obozu w Starobielsku.

Między 5 kwietnia a 12 maja 1940 roku został zamordowany przez Sowietów w budynku NKWD w Charkowie, a jego ciało wrzucono do dołu śmierci w Piatichatkach.

W 2007 roku został pośmiertnie awansowany na stopień podpułkownika. W czerwcu tego roku bp polowy WP Wiesław Lechowicz poinformował, że rozpoczął się etap wstępny procesu beatyfikacyjnego 29 kapelanów katyńskich Kościoła rzymskokatolickiego, w tym ks. ppłk. Andrzeja Niwy.

« 1 »