Młodzi z Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży parafii w Grybowie wystawili wielkanocne przedstawienie "Jezus Zmartwychwstały" - widowisko będące ciągiem dalszym ubiegłorocznego Misterium Męki Pańskiej.
Rok temu KSM Grybów skupił się na śmierci Pana Jezusa. Tegoroczne przedstawienie to, jak sami młodzi mówią, swoisty „sequel" – tym razem opowiadający o tym, co wydarzyło się po zmartwychwstaniu. Widzowie mogli zobaczyć spotkanie Chrystusa z Marią Magdaleną, uczniami w drodze do Emaus, scenę w Wieczerniku z Tomaszem oraz połów ryb. Całość zamykały słowa Jezusa: „Jestem z Wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata".
Grybów. Jezus Zmartwychwstały. Jedna z pierwszych scen spektaklu.Za ideą przedstawienia stoi Barbara Glińska, nauczycielka historii i języka włoskiego – osoba, którą młodzi zgodnie opisują jako wszechstronnie uzdolnioną organizatorkę. Przy tworzeniu scenariusza współpracowała z nią Bogusława Nowak. Próby trwały od początku Wielkiego Postu, a ostatni tydzień przed premierą był szczególnie intensywny – maraton prób dzień w dzień. Część muzyczną grupy tworzy zespół działający w ramach KSM „Echo Nieba”. – Mamy odważną i zdolną młodzież – mówi ks. Wiesław Biedroń, opiekun KSM.
Grybów. Jezus Zmartwychwstały. Spektaklowi towarzyszyła muzyka KSM-owskiego zespołu.Cel przedsięwzięcia był jasny: pokazać obrazowo to, o czym każdego dnia oktawy wielkanocnej mówią czytania mszalne. – Chcemy się angażować jako KSM, żeby nas było widać w parafii, ale przede wszystkim robimy to dla ludzi – mówią młodzi wykonawcy. Ks. prałat Ryszard Sorota, proboszcz parafii, podkreślił po przedstawieniu, że młodzież pełni rolę misjonarzy, którzy ewangelizują starszych parafian. – Niektóre sceny były bardzo realistyczne i bardzo dobrze oddawały ducha Pisma Świętego – stwierdził kapłan.
Grybów. Jezus Zmartwychwstały. Słowo proboszcza ks. prał. Ryszarda Soroty.Magdalena Mikulska w słowie końcowym zaprosiła widzów do refleksji: bohaterami biblijnych wydarzeń, które właśnie zobaczyli, byli ludzie tacy jak my – bojący się, wątpiący, niepewni. – I może po dzisiejszym wystąpieniu będziemy mieli motywację, żeby w swoim życiu nie mówić „nie mogę", ale: „Ty, Boże, możesz" – powiedziała.