Takiego prezentu widzowie sztuki zagranej przez młodzieżową grupę apostolską z parafii Tęgoborze z pewnością się nie spodziewali.
Młodzi z grupy apostolskiej w Tęgoborzu dołączyli do sztafety pokoleń, w której ich starsi koledzy i koleżanki odcisnęli już teatralny ślad na kulturalnej i duchowej mapie parafii.
Obecni członkowie grupy zagrali już jasełka, a teraz sięgnęli po współczesną adaptację sztuki Edmunda Morrisa „Drewniany talerz” pod zmienionym tytułem „Blaszany kubek”.
Młodzi aktorzy musieli zmierzyć się z trudnym tematem obecności osób starszych w rodzinie, z dramatem samotności seniorów, ale też z doświadczeniem osób opiekujących się starszymi ludźmi, które wyraża się w narastającym zmęczeniu, irytacji, złości, a ostatecznie wykluczeniu osób w podeszłym wieku i usunięcia ich poza nawias życia.
Sami młodzi przyznają, że mają inne doświadczenie. – Ja mieszkam z dziadkami pod jednym dachem i tak naprawdę to nigdy mi do głowy nie przyszło, żeby opuścili nasz wspólny dom. Dobrze mi się z nimi żyje i kocham ich – mówi Kacper.
Ola i Oliwia są kuzynkami, mieszkają blisko swojej babci, podkreślają, że odwiedzanie jej było dla nich codziennością i okazją do wspólnego spędzania czasu, w którym samotność starszej osoby można było choć na chwilę zamienić w radość bycia z drugim człowiekiem.
Mimo pozytywnych relacji ze swoimi dziadkami, udało im się oddać poprzez grę aktorską zupełnie odmienną sytuację rodziny, w której narastający konflikt między małżonkami i będącym pod ich opieką starszym człowiekiem doprowadza do rozbicia rodzinnych więzi i pozbycia się seniora, odesłanego do domu starców.
Łukasz, który zagrał seniora, musiał zmierzyć się nie tylko z rolą staruszka, ale niejako wczuć się w emocje, które on przeżywa.
– Z tej perspektywy przedstawienie pomogło mnie samemu i mam nadzieję, że widzom także, w zrozumieniu dramatu osoby starszej, dla której nie ma już miejsca w domu i musi go opuścić – mówi chłopak.
W finałowej scenie, kiedy starszy człowiek opuszcza swój dom, jego wnuczka zatrzymuje tytułowy blaszany kubek, którym dziadek do tej pory musiał się posługiwać, dla swojej matki. – Ty też kiedyś będziesz stara! – słyszy od swojej córki kobieta.
Tęgoborze. Blaszany kubek - fragmentMocne słowa wywołały wzruszenie, ale też skłaniały do zastanowienia się, jak my postąpilibyśmy w takiej sytuacji, jak ta przedstawiona w spektaklu.
Młodzi nie poprzestali jednak tylko na wypowiedzeniu kwestii. Po zakończeniu przedstawienia każdy z widzów mógł otrzymać niecodzienny prezent – blaszany kubek, który będzie im przypominał pointę wybrzmiewającą na końcu sztuki. Teatralny rekwizyt stał się zarazem memento, a zarazem, paradoksalnie, znakiem nadziei.
– Z ludźmi starszymi trzeba żyć, a nie oddawać ich, kiedy nam jest z nimi niewygodnie – podkreślają Ola i Oliwia.
W przedstawieniu zagrali: Justyna i Kinga Gródek, Łukasz Zelek, Mateusz Dudek, Kacper Kmiecik, Oliwia Gawlik, Ola Gawlik i Amelia Krzyżak. W organizacji spektaklu pomagali: Barbara Malinowska, Anita Potoczek i Kacper Kmiecik. Za nagłośnienie odpowiadał Grzegorz Zabrzeński, a za oświetlenie Marcin i Artur Weber. W przygotowanie sali gimnastycznej miejscowej szkoły podstawowej, która użyczyła swoich pomieszczeń aktorom, zaangażowali się: Ryszard Wadowski, Dawid Połomski, Artur Grygiel, Michał Bocheński i Olaf Olchawa. Opiekunem grupy młodzieżowej jest ks. Damian Pitwor.