8 maja 2026 roku w czasie naukowej sesji uczestnicy pochylali się nad postacią ks. Walentego Gadowskiego, który na przełomie XIX i XX wieku wyznaczył szlaki w katechezie tak trwałe, jak te wytyczone przez niego na Orlej Perci.
Ogólnopolska Konferencja Naukowa połączyła sesję naukową z pierwszym w historii diecezji uroczystym wręczeniem wyróżnień jego imienia.
Bp Jeż: metoda sprawdzona przez stulecia
Uroczystego otwarcia dokonał bp dr Andrzej Jeż, który kiedyś w liście pasterskim z okazji jubileuszu WSD wymienił ks. Gadowskiego jako jednego z najwybitniejszych absolwentów seminarium. - Wybitny katechetyk, pedagog, taternik, pionier ruchu odnowy katechetycznej, autor katechizmu dla dzieci, młodzieży, dorosłych, założyciel Stowarzyszenia Katechetów, redaktor naczelny „Dwutygodnika Katechetycznego” - wyliczał biskup. Przytoczył również jego słowa o tym, że źle uczy religii, kto widzi w niej tylko wiedzę książkową, a nie łączy jej z życiem. Metodę integralnego wychowania – uwzględniającą całego człowieka: zmysłowo-duchowego, intelektualnego i moralnego – nazwał ponadczasową. Biskup wspominał, jak poruszyło go kiedyś, kiedy był młodym księdzem, wikariuszem w Krościenku, osobiste wspomnienie ks. Bronisława Krzana, byłego proboszcza, który opowiadał, jak Gadowski, będąc już po dziewięćdziesiątce, zaprosił go, by pójść jeszcze raz na Trzy Korony. Gdy schodzili, Gadowski wzruszył się. „Bronisław, to już ostatni raz” – mówił Gadowski do ks. Krzana. - Ale to nie jest ostatni raz. Myśl księdza Walentego Gadowskiego sprawia, że cały czas w tej myśli się poruszamy – przekonywał bp Andrzej.
Tarnów, WSD. Rozpoczęcie sesji o ks. Walentym Gadowskim. Słowo biskupa tarnowskiego Andrzeja Jeża.Ks. dr hab. Grzegorz Baran, dziekan Wydziału Teologicznego Sekcja w Tarnowie UPJPII w Krakowie i organizator konferencji, otwierając sesję naukową, przypomniał słowa samego Gadowskiego ze „Wspomnień z Tatr”. „Po co było chodzić na szczyty? Zrazu stawiałem to pytanie, ale zmieniłem sąd, gdy zaznałem rozkoszy wspaniałego widoku ze szczytu”. – Jako pedagog kreślił nie tylko fizyczne ścieżki, ale i duchowe szlaki, które pomagały innym osiągać szczyty – mówił ks. Baran.
„Żyłem w czasach poniekąd przełomowych”
Pierwszy wykład wygłosiła dr hab. Aneta Rayzacher-Majewska, prof. UKSW. Tytuł zaczerpnęła ze słów samego Gadowskiego, który pisał o sobie z charakterystyczną skromnością. „Nie zajmowałem w społeczeństwie stanowiska wybitnego, więc przeżycia moje nie mogą mieć wartości dla ogółu. Mimo to znajomi nalegali, by je spisać dla wychowawców i katechetów, żyłem bowiem w czasach poniekąd przełomowych, które nastręczały okazję do doświadczeń pedagogicznych, a z tych katecheci mogą korzystać”.
Prelegentka nakreśliła portret Gadowskiego jako człowieka inteligentnego i adaptacyjnego – który zamiast głosić z ambony, uczył się, jak sprawić, by uczniowie sami byli aktywni; zdeterminowanego – który nie poprzestał na krytyce złego programu nauczania, lecz przedstawił własny projekt; odważnego – kiedy nie zgadzał się z uchwałą szkolną, trzykrotnie składał votum separatum i apelował do Rady Szkolnej Krajowej. Fundament wszystkiego stanowiła jego wiara.
Tarnów, WSD. Sesja o ks. Gadowskim, wykład dr hab. Anety Rayzacher-Majewskiej.Ks. prof. Zając: jedyny Polak, który odcisnął piętno na katechetyce europejskiej
Ks. prof. dr hab. Marian Zając z KUL osadził Gadowskiego w historycznym kontekście odbudowy Polski po zaborach. - Kraj odziedziczył trzy odrębne systemy wartości: protestancki, prawosławny i katolicki. Odbudowa suwerenności wymagała wizjonera, który scali tę przestrzeń - mówił profesor. Gadowski nie był gabinetowym teoretykiem: w przebraniu przemierzył Rosję carską, by przyglądać się tamtejszym szkołom, jeździł do Francji, Austrii i Niemiec. Wypracował metodę w trzech krokach: odrzucił czyste zakuwanie na pamięć, zidentyfikował ograniczenia indukcyjnej metody monachijskiej. – Bo żadne dziecko nie jest w stanie samodzielnie odkryć abstrakcyjnej prawdy – tłumaczył metodę Gadowskiego ks. Zając. Stworzył własną drogę: konkret i obraz biblijny jako punkt wyjścia, abstrakcja na końcu, a finałem praktyczne zastosowanie w życiu. Ks. Zając ujął to metaforycznie. - Orla Perć jako metafora wychowania. Nauczyciel to przewodnik górski. Wymaga dyscypliny, stawia jasne drogowskazy, hartuje ducha w surowych warunkach. Wychowanie to przeprowadzenie ucznia przez najtrudniejsze szlaki dojrzewania — tłumaczy profesor. Omówił on też „przykazania liberałów” – demaskatorski tekst, który Gadowski opublikował we Lwowie w 1897 roku i który kosztował go wyrzucenie z miasta. Wśród owych „przykazań”: „Miłuj siebie nade wszystko”, „Nie cudzołóż jawnie, ale flirtuj”, „Nie kradnij mało i głupio, ale defrauduj mądrze i dużo”. - Czy państwo nie mają wrażenia, że to się realizuje w życiu? Te czasy się w ogóle nie zmieniły - nie krył emocji ks. Zając.
Tarnów, WSD. Sesja o ks. Gadowskim. Wykład ks. prof. dr. hab. Mariana Zająca.Gadowski w lustrze mediów społecznościowych
Nawiązując do poprzednich wykładów, dr Agnieszka Zwolenik z ANS w Nowym Sączu spytała wprost: co by powiedział Gadowski, widząc, jak autorytet katechety zastępują influencerzy? Wyniki jej badań były jednoznaczne: ponad 80% dzieci spędza z telefonem ponad 3 godziny dziennie, a 88% śledzi influencerów. Ale badaczka wskazała też dane optymistyczne: ponad 90% studentów deklaruje, że potrzebuje autorytetów, a gdy pyta się, kto nimi jest – odpowiedź brzmi: rodzice, wychowawcy, ksiądz, rodzeństwo. – Internet nagradza wizerunek i zasięg, katecheta według Gadowskiego oferuje autentyczność, odpowiedzialność i wspólnotę. Tradycyjna metoda przewodnictwa – cisza, konfrontacja z trudnością, uczenie się na błędach – jest dokładnie tym, czego algorytm dać nie potrafi — diagnozuje dr Zwolenik.
Nagroda dla katechetów – po raz pierwszy
Po wykładach odbyło się pierwsze w historii wręczenie Nagród im. ks. Walentego Gadowskiego. Ks. dr Andrzej Jasnos, dyrektor Wydziału Katechetycznego tarnowskiej kurii wyjaśnił ich sens. – Nagroda im. ks. Walentego Gadowskiego jest wyróżnieniem przyznawanym katechetom za wybitne zaangażowanie w działalność dydaktyczną i wychowawczą oraz osobom i instytucjom za szczególne zasługi w dziele katechizacji. Inicjatywa ta zrodziła się z głębokiego przekonania o wartości pracy katechetów i pedagogów - tłumaczy duchowny. Nagrodę ustanowił biskup tarnowski Andrzej Jeż, co wiąże się z 70. rocznicą śmierci ks. Gadowskiego, przypadającą 14 maja 2026 roku.
„Byśmy jeszcze lepiej katechizowali”
W imieniu wszystkich uhonorowanych zabrał głos ks. dr Bolesław Klaus. Nawiązał do teologicznego fundamentu posługi – biskupa jako pierwszego katechety diecezji – i w tym świetle odczytał sens przyznanego wyróżnienia. - Biskup diecezjalny jest pierwszym i najważniejszym katechetą, który odpowiada za katechezę. Dzisiaj otrzymaliśmy od Ciebie, księże biskupie, to wyróżnienie jako wyraz docenienia szeregowych katechetów. Wszak sługami nieużytecznymi jesteśmy, ale uświadamiamy sobie, że ta nagroda jest zachętą do tego, byśmy jeszcze lepiej katechizowali – mówił ks. Bolesław Klaus.
„Trzeba sercem reagować”
Głosem z pierwszej linii katechetycznej była Anna Filipek, nagrodzona katechetka z Kobyla z trzydziestoletnim stażem. O istocie swojej pracy mówi wprost. – Katecheza to nie tylko lekcja religii. Tak naprawdę to przewodzenie, pociąganie, pokazywanie drogi, i to nie tylko słowami – mówiła. Nie wystarczy spotkanie w szkole, jeżeli potem katecheta nie spotka się z dziećmi w innym wymiarze. Zapytana o wzorce i o to, czy warto trwać mimo trudności, odpowiedziała bez wahania. – Patron tej nagrody też chyba taki był, że się nie poddawał, szukał metod, sposobów. Trzeba dużo pracy nad samym sobą i uważności. Dla mnie ksiądz Blachnicki i ksiądz Gadowski – to są właśnie przykłady takiego holistycznego podejścia, które pociągają, za którymi warto iść – mówiła.
Konferencja w WSD w Tarnowie przyniosła rzadki w nauce efekt: postać historyczna przestała być muzealnym eksponatem. Ks. Gadowski okazał się rozmówcą najzupełniej współczesnym, gotowym odpowiadać na pytania o influencerów, algorytmy i rozpad autorytetu. A pierwsza edycja nagrody jego imienia pokazała, że szlak przez niego wytyczony jest wciąż uczęszczany.