Apostołowie Miłosierdzia w komplecie

11 maja bp Stanisław Salaterski poświęcił figurę św. Jana Pawła II przed kościołem w Podłopieniu. Tu, przy Kościele pw. Miłosierdzia Bożego, Jan Paweł II nie jest tylko wspomnieniem. Jest żywą tradycją.

Ksiądz Janusz Balasa, proboszcz parafii, mówi, że figura to nie tylko wspomnienie minionych lat, ale pragnienie, „aby ta jego widoczna postać towarzyszyła nam w codziennym życiu i przypominała, że mamy kierować się tym nauczaniem, które nam pozostawił jako testament do zrealizowania". Figura stanęła obok kościoła po lewej stronie, patrząc w kierunku wejścia do świątyni. Z drugiej strony od wielu lat stoi figura św. Faustyny Kowalskiej. Wcześniej stała w skromniejszym miejscu koło plebanii, na miejscu dzisiejszego parkingu, ale kilka lat temu przeniesiono ją i została bardziej wyeksponowana. – Teraz św. Faustyna i św. Jan Paweł stoją obok siebie, apostołowie Bożego Miłosierdzia, a za nimi – na frontonie świątyni – mozaika z wizerunkiem Jezusa Miłosiernego i napisem „Jezu, ufam Tobie" – mówi proboszcz z uśmiechem. – Domykamy w ten sposób pewien program zagospodarowania otoczenia, frontonu kościoła – dodaje.

Apostołowie Miłosierdzia w komplecie   Bierzmowani w Podłopieniu młodzi miejscowi parafianie. Grzegorz Brożek /Foto Gość

– Jan Paweł II z siostrą Faustyną to są wasi ludzie, wkomponowani, są jakby stąd, jakby zawsze tu stali – mówił Łukaszowi Jamrozowi, wielkiemu rycerzowi miejscowej chorągwi Zakonu Rycerzy św. Jana Pawła II pewien przejeżdżający rowerzysta z Limanowej, który regularnie zatrzymuje się w Podłopieniu. Bp Stanisław Salaterski, który 11 maja poświęcił figurę, powiedział w kazaniu, że figura ukazuje Jana Pawła II „jako świadka Bożego Miłosierdzia, jako tego, który prowadzi Was do miłosiernego Boga". – Swoim nauczaniem, swoim stylem życia, ale też podpowiada, że jeśli chcemy zobaczyć więcej, poznać więcej – powinniśmy wejść do świątyni – mówił hierarcha.

Podłopień. Słowo proboszcza ks. Janusza Balasy
Gość Tarnowski

Jest jeszcze jeden powód, dla którego Jan Paweł II jest tu tak bliski – i to powód bardzo konkretny, osadzony w historii. W 1999 roku, kiedy papież jechał do Starego Sącza, jego trasa wiodła przez Podłopień. Parafianie wyszli na drogę i czekali. – Stali tam przy drodze krajowej. Wiedzieli, że będzie jechał. Kto mógł, był w Starym Sączu, kto nie mógł czekał przy drodze – mówi ks. Balasa. Był też moment niepewności: istniała możliwość, że papież przeleci helikopterem. Nie zniechęcili się, czekali. Jan Paweł II pobłogosławił ich z okna przejeżdżającego pojazdu. To błogosławieństwo pamiętają. W imieniu rodziców kandydatów do bierzmowania przemawiali Wiesława Kordeczka i Wiesław Krzyściak. Przypomnieli to wydarzenie podczas uroczystości. – Papież w drodze do Starego Sącza przejeżdżał przez naszą parafię i pobłogosławił nam. Chcemy żyć nie tylko wspomnieniami, ale także jego nauczaniem, tak aktualnym w dzisiejszych czasach – zadeklarowali.

Podłopień. Poświęcenie figury św. Jana Pawła II i bierzmowanie. Kazanie bp. S. Salaterskiego
Gość Tarnowski

Żeby zrozumieć Podłopień, trzeba cofnąć się jeszcze dalej – do lat osiemdziesiątych. Parafia pw. Miłosierdzia Bożego istnieje od ponad  40 lat (w 2024 r. świętowała 40-lecie). Kościół – dosłownie – zbudowali sami parafianie. – Ludzie przychodzili na zmiany, osiedlami, rejonami parafii. Kościół wznieśli własnymi rękami. Kobiety gotowały na miejscu dla budujących posiłki – wspomina Helena Leśniak. Fachowcy przychodzili tylko do specjalistycznych prac. – Materiałów nie było, ale z kolei energia była i siła, i wola, zaangażowanie – dodaje Stanisław Hohoł, kościelny. To zaangażowanie nie minęło. – Jeszcze żyją ci, którzy budowali, teraz są ich dzieci, wnuki. Ludzie pamiętają ile wysiłku, potu, wyrzeczeń to kosztowało i cenią sobie kościół, parafię, bo budowali ją własnymi rękami – dodaje pan Stanisław. Ta sama energia ujawnia się i dziś, choćby przy zbiórce na figurę. To odlew z mosiądzu, zatem solidne rzemiosło i nietanie. – W pół roku było wszystko załatwione i wykonane, i zebrane też zostały na to ofiary bardzo szybko – informuje Stanisław Hohoł. Wykonał figurę artysta Wiesław Kotarba z Piwnicznej.

Podłopień. Podziękowanie młodzieży za bierzmowanie
Gość Tarnowski

W lutym tego roku w Podłopieniu powstała Chorągiew Zakonu Rycerzy św. Jana Pawła II. To inicjatywa, która – jak podkreśla ks. Balasa – miała sprawić, że figura nie będzie tylko rzeźbą. – Chodziło nam o to, żeby to nie był tylko pomnik i koniec, tylko jeśli stawiamy fizycznie św. Jana Pawła przed kościołem, to chcemy postawić do także ponownie w naszych sercach – mówi. Akurat z Pasierbca rycerze zaoferowali się, że zrobią w parafii promocję zakonu, co padło na podatny grunt. Chorągiew w Podłopieniu utworzyło ostatecznie 17 rycerzy i 3 kadetów. Jak na parafię liczącą trochę ponad 1000 wiernych, to znakomity, jeśli nie proporcjonalnie rekordowy wynik. – W naszej parafii zebranie mężczyzn, żeby chcieli w życiu chodzić śladami Jana Pawła II nie było problem. Tu jest głęboka wiara w ludzi – tłumaczy.

Apostołowie Miłosierdzia w komplecie

11 maja bp Salaterski udzielił też sakramentu bierzmowania 22 osobom z parafii – uczniom klas ósmych miejscowych szkół. Uroczystość zatem splotła się w jedno: sakrament dojrzałości chrześcijańskiej i poświęcenie figury patrona nowej chorągwi.

Bierzmowani po przyjęciu sakramentu bierzmowania podziękowali biskupowi słowami, w których jest coś z programu na całe życie.
– Jako młodzi ludzie wierzący w Chrystusa chcemy szczególnie pamiętać o codziennej modlitwie, o uczestniczeniu w Mszy Świętej, o częstym przystępowaniu do sakramentów świętych, o odważnym świadczeniu w naszym środowisku, że Jezus miłosierny jest Panem naszego życia. Ufamy, że z nieba wstawiają się szczególnie za naszą wspólnotą święta siostra Faustyna i święty Jan Paweł II, który od dziś jeszcze wyraźniej staje się obecny pośród nas – mówili młodzi.

Bp Salaterski w kazaniu ukazał to, patrząc na całą parafię, na jej wierność. – Drodzy młodzi, w waszej parafii Jan Paweł II jest kimś bliskim i żyjącym w sercach i czynach. Teraz Wy, jako bierzmowani, w dniu poświęcenia pomnika Jana Pawła II, niejako wchodzicie w to dziedzictwo, które nam zostawił, i chcecie być jego apostołami, świadkami, ludźmi, którzy nie boją się czerpać przykładów z jego nauczania, z jego życia – mówił.

Św. Faustyna po jednej stronie, Jan Paweł II po drugiej. W środku – mozaika Miłosierdzia Bożego. Zewnętrzny wizerunek kościoła jest kompletny. Ale jak mówi się w Podłopieniu – to tylko znak tego, co tu się naprawdę dzieje.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..