Była promieniem Bożego uśmiechu

Jaśniała w życiu światłem nie z tego świata, wskazującym innym drogę, bo Stella znaczy gwiazda. Sama nie bała się śmierci. Zrezygnowała z medycyny dla zakonnego powołania.

Służebniczka dębicka s. Stella Setlak pochodziła z parafii pw. św. Krzyża i Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Tarnowie. Zmarła w 52. roku życia zakonnego. Dla tego powołania zrezygnowała z wolnego wstępu na medycynę po ukończeniu liceum medycznego. Już jako siostra zakonna rzuciła studia z psychologii, kiedy zgromadzenie zaproponowało jej wyjazd na placówkę do Rzymu, który miał być wsparciem tamtejszej misji. Przebywała tam od kwietnia 1978 roku. Kiedy kilka miesięcy później papieżem został polski kardynał, za łaskę poczytywała sobie to, że mogła spędzić cały pontyfikat tak blisko św. Jana Pawła II. Przez 33 lata pracowała jako pielęgniarka i oddziałowa w włoskiej Klinice Villa Margherita w Rzymie na oddziale onkologicznym. Kiedy rok temu zachorowała na nowotwór, doskonale wiedziała, czym jest ta choroba i co ją czeka, ale nie bała się śmierci. Powtarzała, że to Jezusowi oddała swoje życie i jest gotowa na spotkanie z Nim. Choroba nie zabrała jej ani uśmiechu, ani pokoju w sercu. Jaśniała przez całe swoje życie światłem nie z tego świata.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
« 1 »