Co roku Lipniczanie w święto Matki Kościoła modlą się o rekoronację Lipnickiej Madonny z Dzieciątkiem. Nie inaczej było i w tym roku.
Dziękuję, że jesteście. Dziękuję wam, drodzy druhowie strażacy - stróże Madonny Lipnickiej, którzy wzięliście Ją na swoje ramiona, aby nieść w tej dorocznej uroczystej procesji w święto Matki Kościoła ulicami Lipnicy. Dziękuję wam, drogie siostry i bracia z róż różańcowych, za to, że trwacie nieustannie przy Matce Bożej co środę, modląc się i wypraszając łaski dla całego Kościoła, Ojca Świętego, każdego z nas, lipnickiej parafii i zawsze pamiętacie w swojej modlitwie o rekoronacji - tymi słowami lipnicki proboszcz i kustosz ks. Mariusz Jachymczak witał licznie przybyłych parafian na Mszę św. zakończoną procesją różańcową z modlitwą o rekoronację figury Lipnickiej Madonny z Dzieciątkiem.
Zobaczcie fragmenty i posłuchajcie kilku pieśni ku czci Lipnickiej Madonny:
Pieśni ku czci Lipnickiej MadonnyEucharystii przewodniczył ks. dr Jakub Kuchta z Wydziału Katechetycznego tarnowskiej kurii, pochodzący z pobliskiego Brzeska, a mający rodzinne korzenie także w Lipnicy Murowanej, skąd pod koniec XIX wieku lub na początku XX wyemigrowali jego pradziadkowie. W homilii zachęcał Lipniczan do przyjrzenia się wizerunkowi Matki Kościoła, który ma swoje korzenie w XV-wiecznym fresku w bazylice św. Piotra w Watykanie, znanym jako Maryja z Kolumny, oraz starszej od niego figurze Lipnickiej Madonny z Dzieciątkiem. Bazując na nich, wskazywał, że Maryja jest Tą, na której możemy się oprzeć jak na kolumnie, podtrzymuje, wskazuje drogę, prowadzi do celu, przestrzega przed nieprawością i podnosi z upadków.
Posłuchajcie:
Kazanie ks. Jakub Kuchty wygłoszone w Lipnicy MurowanejLipnicka Madonna dzierżąca w swej dłoni berło, czczona jako Królowa, Pani Różańcowa, Matka matek, przez 400 lat nosiła na swej skroni także i koronę. - Najstarsza fotografia tej figury z 1908 roku przedstawia Lipnicką Madonnę w koronach miedzianych, które Lipniczanie podarowali Jej po tym, jak Szwedzi w czasie potopu złupili kościół, zabrali wota, srebrne korony Matki Bożej, a samą świątynią spalili. Dzięki Bogu udało się uratować figurę z płonącego kościoła. Już ten fakt świadczy o tym, jak zawsze ważna była dla Lipniczan. Początki drewnianej figury Lipnickiej Madonny sięgają czasów fundacji samego kościoła przez króla Kazimierza Wielkiego i jego wyposażania, które nastąpiło w trzeciej kwarcie XIV wieku. Wszystko wskazuje na to, że jej fundatorem jest także król Kazimierz Wielki. Wszyscy historycy sztuki i konserwatorzy, którzy prowadzili badania nad tą figurą, są zgodni w jej datowaniu na trzecią kwartę XIV wieku i wskazują na nieprzeciętną jej wartość - tłumaczy lipnicki proboszcz.
Jaką wartość stanowi dla Lipniczan, świadczy fakt, iż nieprzerwanie od XIV wieku jest otaczana tu kultem, omodlona. Modlił się przed nią i św. Szymon z Lipnicy, który - jak przypomina ks. Mariusz Jachymczak - na swej celi zapisał znamienne słowa: „Pamiętaj, abyś był Maryi czcicielem, bo gdy Jej wiernym do śmierci zostaniesz, to się na pewno do nieba dostaniesz”. Modliła się do Niej i rodzina Ledóchowskich ze św. Urszulą i bł. Marią Teresą oraz pokolenia wielu Lipniczan niewyniesionych do chwały ołtarzy.
Świadectwem są ofiarowane Lipnickiej Madonnie wota, księga łask, księgi prób, księgi peregrynacyjne, w których parafianie goszcząc Ją w swych domach, zapisali swą wdzięczność. Nie brak też cudów. Świadectwo jednego z nich złożyła Lipniczanka, której mama została uratowana z transportu do obozu koncentracyjnego w Auschwitz. W niewytłumaczalny sposób pociąg z więźniami zatrzymał się i ludzie z niego wysiedli, nie docierając do celu. Rodzina nie ma wątpliwości, że zawdzięcza to interwencji Lipnickiej Madonny. W każdej z czterech wiosek na terenie lipnickiej parafii znajdują się kapliczki z Jej wizerunkiem. Od ponad 20 lat Lipniczanie co roku w święto Matki Kościoła w czasie procesji różańcowej modlą się o rekoronację Jej figury. Tak było i w tym roku. Posłuchajcie tej modlitwy:
Modlitwa o rekoronację Lipnickiej Madonny z DzieciątkiemNie ma drugiej takiej miejscowości na świecie jak Lipnica Murowana, która miałaby tylu świętych i błogosławionych oraz kościołów na metr kwadratowy. Ma też swoje sanktuarium św. Szymona. - Nie potrzebujemy kolejnego sanktuarium, ale modlimy się o akt koronacyjny dla naszej Madonny, który przywróci na Jej skronie korony, które nosiła przez 400 lat - wyjaśnia lipnicki proboszcz.