Nikt nie wygrywa sam

Tarnowscy misjonarze ewangelizują nie tylko w kościołach, ale także na boisku, które może stać się miejscem głoszenia radości wiary poprzez sport.

Większość z nas lubi śledzić wiadomości sportowe, kibicować ulubionym drużynom i sportowcom. Takie doświadczenia nie były też obce pokoleniom, które nas poprzedzały. Wydaje się, że sport towarzyszył człowiekowi od zawsze. Już na malowidłach jaskiniowych sprzed 20 tysięcy lat możemy podziwiać zawody zapaśnicze organizowane w prehistorycznych cywilizacjach. Co ciekawe, starożytne ludy rozwijały szereg przeróżnych rywalizacji sportowych niezależnie od siebie. Musi więc tkwić w ludziach jakaś Boża, sportowa iskra, skoro przejawia się ona w tak wielu społecznościach, przekraczając granice kultur, religii i kontynentów. Przechodząc przez kolejne pokolenia, z jednej strony jest ona wyzwaniem, a z drugiej wezwaniem Stwórcy do tego, by człowiek dawał z siebie to, co najlepsze, by stawał się lepszą wersją siebie, by się rozwijał.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
« 1 »