Od pięciu lat Agnieszka i Kamil Kapuścińscy ze swoimi synami mieszkają w Zalasowej. Sprowadzili się do Polski z Kanady, by wychować swoje dzieci w wierze, tradycji katolickiej, w szkole innej niż te za oceanem. Zostawili tam nie tylko intratne prace, ale też swoich rodziców. Kamil był dyrektorem projektów dla rafinerii. Świetnie zarabiał, ale w pracy spędzał całe dnie. Poświęcił jej dziesięć lat swojego życia. Wspiął się na szczyt kariery, a szczęścia i spełnienia tam nie znalazł. – Z tej pozycji nabierasz już prawdziwego przekonania, że musi być coś więcej, że praca to nie wszystko, dla czego żyjesz – zauważa.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








