Okazją do przygotowana tego dzieła, wydarzenia była 45. rocznicy erygowania parafii. Wprowadzenie do utworu zabrzmiało głosem pierwszego proboszcza parafii, ks. Władysława Marcinowskiego, odtworzonym z wykorzystaniem narzędzi sztucznej inteligencji; zabieg ten miał podkreślić ciągłość pamięci wspólnoty i nadać jubileuszowemu wydarzeniu wymiar symboliczny i historyczny.
Twórcy projektu ks. Waldemar Ciosek (pomysłodawca i reżyser), proboszcz parafii oraz kompozytor i dyrygent, dyrektor Szkoły Muzycznej w Mielcu dr Ryszard Kusek wyraźnie zaznaczyli, że „Missa Veni Sancte Spiritus” nie jest próbą zastąpienia liturgii ani kronikarskim sprawozdaniem historycznym, lecz artystyczną refleksją nad tym, czym dziś jest parafia i jak rodzi się wspólnota.
Mielec. 45-lecie parafii Ducha Świętego. "Nazywam się ksiądz Władysław Marcinowski".Gość Tarnowski
- Chodziło nam o to, by nie zamykać tej opowieści w historycznych ramach; nie chcieliśmy jedynie odtwarzać faktów czy nostalgicznych obrazów przeszłości - mówi ks. Waldemar Ciosek. - Zależało nam na wskazaniu, że parafia to żywy organizm: to ludzie, ich relacje, talenty i gotowość do współdziałania. Dlatego nie stworzyliśmy „albumu wspomnień”, lecz przestrzeń, w której tu i teraz każdy głos może być usłyszany, a każdy talent wykorzystany dla dobra wspólnoty – dodaje.
Celem było zwołanie ludzi, pokazanie, że z rozproszonych jednostek może narodzić się zgromadzenie; wspólnota, stąd w scenografii pojawili się aedificatorzy, budowniczowie, którzy symbolizują współodpowiedzialność za duchową i materialną architekturę parafii. Ich narzędzia nie były tylko rekwizytami, lecz znakiem talentów Ludu Bożego, które razem tworzą jedność.
Mielec. 45-lecie parafii pw. Ducha Świętego. "Gloria", fragment.Gość Tarnowski
Dr Ryszard Kusek wyjaśnia, że kompozycja powstała z szeregu rozmów, obserwacji i doświadczeń życia parafialnego. - „Veni Sancte Spiritus” odczytałem nie tylko jako błaganie o moc z wysoka, lecz jako prośbę o światło, natchnienie i jedność - mówił dr Kusek. - Tekst i muzyczna wizja rodziły się z codziennych spotkań, z obserwacji rodzin, z pracy, z ulicy, z nadziei i niepokojów ludzi, których spotykamy. To dlatego tak mocno obecne są w utworze owoce Ducha: miłość, radość, pokój, cierpliwość i dobroć - nie jako abstrakcje, lecz jako praktyka przemieniająca codzienność.
- Chcieliśmy, aby muzyka prowadziła słuchacza drogą duchowego dojrzewania: od wołania o światło, poprzez prośbę o miłosierdzie i radość uwielbienia, aż po modlitwę o pokój - tłumaczył dyrygent.
Mielec. 45-lecie parafii Ducha Świętego. "Kyrie" - fragmenty.Gość Tarnowski
Wprowadzenie wypowiedziane głosem ks. Władysława Marcinowskiego zostało odtworzone dzięki technice, która korzystała z modelowania głosu i materiałów archiwalnych; zastosowanie AI miało charakter symboliczny, przywołanie pierwszego proboszcza nie jako reinkarnacji, lecz jako łącznika między historią i teraźniejszością wspólnoty. Jak podkreślali pomysłodawcy, zabieg ten miał wzmocnić poczucie ciągłości i pamięci, a także zwrócić uwagę na fakt, że budowanie parafii to proces trwający od pierwszych dni jej istnienia.
- Głos ks. Marcinowskiego ma nas zawołać do odpowiedzialności za dom Boży, przypomnieć początki i jednocześnie wskazać, że budowanie parafii nigdy się nie kończy - mówił ks. Ciosek, odnosząc się do symboliki wykorzystania archiwalnego głosu w współczesnym kontekście artystycznym.
Szczególne znaczenie miało wykonanie dzieła przez uczniów i pedagogów Państwowej Szkoły Muzycznej II st. im. M. Karłowicza w Mielcu; ich wkład i energia podkreślały, że wspólnota parafialna to młodzi artyści wnoszą w to wydarzenie radość, autentyczność i nadzieję.
Dzieło zbudowane jest z części nawiązujących do stałych fragmentów Mszy św.: od "Introitus" i "Kyrie", przez "Gloria" i "Credo", po "Sanctus, Benedictus", "Agnus Dei" i "Dona nobis pacem". Twórcy użyli tej struktury nie po to, aby liturgizować, lecz by za pomocą znanych porządków prowadzić słuchacza przez duchową opowieść.
Dla parafii wydarzenie stało się okazją do refleksji nad jej tożsamością i nad tym, co buduje wspólnotę tu i teraz: obecność, miłosierdzie, wzajemna pomoc i odpowiedzialność za wspólne dobro. Jak zaznaczały materiały towarzyszące premierze, jubileusz nie miał być zamknięciem rozdziału, lecz zaproszeniem do dalszego tworzenia wspólnoty Kościoła Bożego poprzez codzienne gesty i zaangażowanie wiernych.
- Chcieliśmy przypomnieć, że parafia powstaje z codziennej pracy, z talentów, z modlitwy i z gotowości do spotkania. Ta „Missa” to nie tyle hołd dla przeszłości, ile wezwanie do przyszłości, do dalszego budowania wspólnoty - stwierdzał dr Kusek, sam parafianin z tej właśnie wspólnoty.









