• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Siostrzyczki ubogich

    Joanna Sadowska

    |

    Gość Tarnowski 25/2012

    dodane 21.06.2012 00:00

    Spośród nich wyszła błogosławiona, która w sposób szczególny opiekuje się romanistami i uczącą się młodzieżą.

    WTarnowie przy ul. Ochro- nek 11 znajduje się jedyny w naszej diecezji dom zakonny sióstr serafitek. Najpierw znajdowała się tam ochronka, a obecnie działa przedszkole. Oblicza charyzmatu Tarnowski dom zakonny to spadek po Helenie Kuczkowskiej, długoletniej przełożonej szpitala w Przemyślu. Zgodnie z testamentem, pięć lat po śmierci ofiarodawczyni, czyli w 1942 roku, siostry miały założyć w Tarnowie żłobek dla nieślubnych dzieci. Ale że w domu mieszkali lokatorzy, serafitki nie od razu mogły wypełnić testament.

    Do mieszkania wprowadziły się dopiero w 1945 roku i mimo wielu podejmowanych prób żłobka nigdy nie udało się tu uruchomić. Rozpoczęły natomiast inne, ważne dzieła, realizując w ten sposób charyzmat swojego zgromadzenia. Najpierw pracowały w Caritas naszej diecezji, prowadziły też stancję dla dziewcząt, a nawet, jak czytamy w archiwaliach, opiekowały się małym dzieckiem oraz osobami starszymi. Po zawieszeniu przez ówczesne władze komunistyczne działalności Caritas, podjęły pracę w parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa oraz na tzw. Burku. Ponadto, nieprzerwanie od 1959 roku, prowadzą kuchnię dla ubogich przy klasztorze oo. bernardynów. Przestrzeń wiary W 1963 roku siostry otwarły ochronkę dla dzieci. I mimo że w pobliżu było przedszkole państwowe, coraz więcej rodziców zaprowadzało swe dzieci do sióstr. Bo tam, za niewielką opłatą, maluchy miały nie tylko fachową opiekę i posiłki, ale przede wszystkim wielkie serce i miłość ze strony swych zakonnych opiekunek. W pierwszym roku działalności było sześcioro dzieci, potem liczba dochodziła do 20. W 1994 roku ochronka została przekształcona w niepubliczne przedszkole i obecnie, pod dobudowaniu nowej części, uczęszcza do niego 53 dzieci. – Naszym celem jest przygotowanie ich do podjęcia nauki w szkole oraz wspomaganie rodziców w wychowaniu religijnym swoich dzieci – podkreśla s. Vianneya Pieczek, dyrektorka przedszkola. – Większość rodziców ma głęboką świadomość religijną i chce, aby ich dzieci od małego wchodziły w przestrzeń, gdzie Bóg ma swoje miejsce – zauważa. Wotum w Gabonie Zgromadzenie powstało 8 kwietnia 1881 roku w Zakroczymiu z inicjatywy bł. o. Honorata Koźmińskiego, przy współpracy sługi Bożej Matki Małgorzaty Łucji Szewczyk. Pierwotnie było ukryte i nosiło nazwę „Siostrzyczki ubogich”. Dziesięć lat później siostry rozpoczęły działalność w Galicji i przyjęły habity. Ich życie zakonne oparte jest na regule III Zakonu Franciszkańskiego. Z czasem zostało agregowane do Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów. Obecnie siostry mają 85 placówek, z czego 70 w Polsce. Pracują też w USA, Francji, Szwecji, we Włoszech, na Ukrainie i Białorusi. – Ostatnio założona placówka znajduje się w Gabonie i jest wotum wdzięczności za beatyfikacje naszej współsiostry Sancji Janiny Szymkowiak – dodaje s. Kinga Czaja. Bł. s. Sancja żyła w latach 1910–1942 i jest patronką romanistów oraz młodzieży uczącej się. Zanim wstąpiła do klasztoru, gdzie żyła tylko sześć lat, ukończyła romanistykę na Uniwersytecie Poznańskim. W zakonie nic wielkiego nie uczyniła, ale jak czytamy w biografii błogosławionej, „niezwyczajna była jej miłość i wierność, nie była zdolna uczynić komuś coś przykrego, dbała zawsze o dobre imię bliźnich i nie pozwoliła o nikim źle mówić.”

    Oblicza charyzmatu

    Przestrzeń wiary

    Wotum w Gabonie

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół