• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Przestrzelona Matka Boska

    Ks. Zbigniew Wielgosz/rdn

    dodane 05.11.2012 15:04

    Jamna to nie tylko osada dominikańska, ale przede wszystkim wieś okrutnie doświadczona podczas ostatniej wojny.

    Wieś za pomoc partyzantom została zniszczona przez Niemców 25 i 26 września 1944 roku. Najeźdźcy spalili domy, zabijając 57 osób, mężczyzn, kobiety, dzieci i starszych. Dramatyczne wydarzenia przypomina „Miejsce pamięci” znajdujące się poniżej kościoła jamieńskiego, od jego południowej strony. Budynek w formie wiejskiej chaty przypomina epizod opisany przez Macieja Kozłowskiego: „'Wychodzić. Wychodzić'. Pierwsza wyszła Potokowa z rocznym synkiem na ręku. Położyli ją zaraz na progu, serią z automatu. Tak samo Marię Stanuch, która też wyszła z małym dzieckiem. Dwaj chłopcy od Potoka myśleli, że uda im się przeskoczyć do lasu; nie przebiegli nawet dziesięciu metrów. Ale Niemcy bali się wejść na dół do piwnicy. Jak zobaczyli, że nikt więcej nie wychodzi, to podpalili chlewiki, co stały dookoła. Na dole zrobił się żar nie do wytrzymania, dym gryzł w oczy, jednak stary Potok nie pozwolił nikomu więcej wyjść. Leżeli na podłodze odmawiając litanię. Kiedy i chałupa stanęła w ogniu, Niemcy w końcu odeszli. Wtedy stary kazał wychodzić po jednemu, skakać przez płomienie i biec na dół lasu. Poparzeni, na wpół uduszeni, dotarli do zbawczych zarośli. Byli uratowani. Tymczasem Niemcy szaleli już w całej wsi. Mszcząc się za przegraną bitwę podpalali dom za domem. Gdy ktoś nie chciał wyjść, płonął żywcem, tak jak stara Brończykowa” (cyt. za http://www.jamna.dominikanie.pl/miejsce_pamieci.php).

    Z mordowaniem mieszkańców wsi wiąże się też historia obrazu MB Tuchowskiej, którym Potokowa próbowała osłonić siebie i swoje dziecko, niestety oboje zostali zastrzeleni przez Niemców. Obraz, ze śladami po kulach, został jednak uratowany przez jedną z ocalałych z pogromu rodzin. Po 68 latach państwo Barbara i Kazimierz Żywczakowie z Łomnicy Zdroju postanowili przekazać obraz do sanktuarium na Jamnej. Jak wspomina pani Barbara, obraz pozwolił jej i bliskim uratować się od śmierci i przejść kordony nacierających Niemców.

    Rodzina przekazała sanktuarium na Jamnej obraz Matki Bożej Tuchowskiej 3 listopada. W darze otrzymała kopię czczonego tutaj obrazu Matki Bożej Niezawodnej Nadziei. – Maryja odbuduje relacje między nami, a jednocześnie Jej obraz pozostanie symbolem, że Matka Boża wróciła na swoje – podkreśla o. Jan Góra OP.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół