• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • W drodze od Synaju do pustyni Paran

    Ks. Mirosław Łanoszka

    dodane 03.11.2013 20:24

    Rozpoczyna się pierwszy etap wędrówki do Ziemi Obiecanej.

    „Dwudziestego dnia drugiego miesiąca, drugiego roku podniósł się obłok nad mieszkaniem Świadectwa. Wtedy Izraelici wyruszyli w drogę z pustyni Synaj, każdy według swojej kolejności. Obłok zatrzymał się na pustyni Paran. Tak ruszyli po raz pierwszy według rozkazu PANA, wydanego im przez Mojżesza” (Lb 10,11-13).

    Przed chwilą usłyszeliśmy krótki fragment otwierający drugą część Księgi Liczb, który opowiada o pierwszym etapie wędrówki Izraelitów do Ziemi Obiecanej, obozujących do tej pory pod Synajem (Lb 10,11-12,16). Dostarczone przez biblijnego narratora dane pozwalają w przybliżeniu określić czas oraz kierunek marszu Izraelitów w stronę Kanaanu. Z podanych informacji wynika, że Izraelici wyruszyli w drogę do Ziemi Obiecanej spod Synaju niemal po dwunastu miesiącach pobytu w pobliżu tej wyjątkowej góry, a więc prawie po upływie czternastu miesięcy od wyjścia z Egiptu. Opisane w tej sekcji wydarzenia rozegrały się w drodze ku pustyni Paran, leżącej prawdopodobnie w północnowschodnim obszarze półwyspu synajskiego. Księga Liczb opowiadając o tym początkowym etapie wędrówki Izraela do Kanaanu wspomina o trzech miejscach postoju Hebrajczyków (Tabeera, Kibrot-Taawa, Chaserot), w których doszło do buntu ludu z powodu trudnych warunków pustynnego życia, co ujawniło jednocześnie nasilające się wewnątrz izraelskiej społeczności napięcia, prowadzące do kwestionowania Mojżeszowego przywództwa całej wyprawy. Zanim jednak pojawił się wspomniany kryzys biblijny autor przypomniał dobitnie o niepowtarzalnej roli Mojżesza wobec powierzonego mu narodu, którego sam Bóg wybrał i za jego pośrednictwem przekazywał swoje polecenia całemu Izraelowi (Lb 10,13). Warto zwrócić uwagę na zamieszczony w omawianym tekście bardzo precyzyjny opis wymarszu Izraelitów, który odbywał się w ściśle określonym porządku (Lb 10,14-27). Biblijny narrator zobrazował w ten sposób dobrze zaplanowane działanie, które stanowi kontynuację wcześniejszych ustaleń, dotyczących rozlokowania poszczególnych plemion Izraela wokół Namiotu Spotkania (Lb 2,3-31; 7,10-83). Poszczególne izraelskie oddziały, formujące szyk marszowy, miały ochraniać całą wędrującą społeczność Hebrajczyków, a także czuwać nad bezpieczeństwem przenośnego sanktuarium, jakim był Namiot Spotkania. Tradycja rabiniczna (Talmud Jerozolimski) utrzymuje, że bardzo liczne pokolenie Dana zamykało cały pochód, zbierając zgubione przez idących wcześniej przedmioty, by potem zwrócić je właścicielom. Należący do hufca Dana mieli także pomagać wszystkim innym swoim rodakom, którzy na czas nie zdołali wyruszyć ze swoimi pokoleniami dołączyć do pozostałych wędrowców.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | » | »»
    oceń artykuł
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .
    przewiń w dół