• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • (Nie) zwykli mężczyźni

    Joanna Sadowska

    dodane 02.12.2013 22:08

    Msza św. w intencji nadzwyczajnych szafarzy Komunii św.

    Będąc dzisiaj na wieczornych Roratach usłyszałam intencję Mszy św.: za mężczyzn (i tu wymieniono ich imiona), którzy przynoszą do domów Pana Jezusa z prośbą o Boże błogosławieństwo dla nich. Intencję tę złożyła jedna z pań, do której co tydzień owi panowie - szafarze przynoszą Pana Jezusa.

    W tym momencie przypomniały mi się pytania, które usłyszałam podczas jakiś rekolekcji, a które zapadły mi w serce: – „jak często dajemy na Mszę św.”, „kiedy ostatnio raz to uczyniliśmy”, i „czy oprócz intencji za osoby zmarłe, polecamy Panu Bogu inne, bieżące sprawy i osoby z mojej rodziny czy przyjaciół”?

    Wydaje się bowiem, że o intencjach mszalnych częściej pamiętają osoby starsze, a młodsi, albo o tym zapominają, albo wyręczają się rodzicami. A jest i tak, że w ogóle nie przywiązują do tego żadnej wagi. Jeśli się mylę, to tylko się cieszyć. Ale pamiętam też słowa kolegi, pana po 40.:  „dała mama, ja już nie muszę”. No właśnie, że muszę, a raczej powinienem. To mój moralny obowiązek pamiętać o zmarłych i troszczyć się o żyjących. A cóż większego i piękniejszego może być od Eucharystii? Usłyszana intencja stała się więc przyczynkiem do rachunku sumienia.

    Ta Msza św. pokazała też wielkie bogactwo parafii w osobach szafarzy. Wciąż wielu z nas uczy się ich obecności na Eucharystii i przyjmowania od nich Komunii św., i pewnie będzie tak jeszcze długo. Ale są oni wielkim błogosławieństwem dla parafii, dla chorych, których odwiedzają co tydzień oraz dla swoich rodzin.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół