• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Apostołowie radości

    Grzegorz Brożek

    |

    Gość Tarnowski 03/2014

    dodane 16.01.2014 00:15

    W przypadku biskupów ich herby i dewizy mówią równie wiele co życiorysy. Opisują dotychczasowe życie, ale są też wyrazem dążeń oraz celów pracy duszpasterskiej.

    Wpisane w tradycję herby biskupie są streszczeniem tego, czym żyją i jak żyją. Mówią wiele o tym, czym chcieliby się dzielić z wiernymi jako pasterze.

    Pastorał i miecz

    W dawnych czasach nie było możliwe, by osoba niższego urodzenia mogła dostąpić godności kościelnych. Poza tym wielu hierarchów, będąc z urodzenia ludźmi wysokiego, czasem arystokratycznego pochodzenia, obok duchownej sprawowało również władzę świecką. Znalazło to odzwierciedlenie w herbach, kiedy obok insygniów kościelnych (mitry i pastorału) można było znaleźć atrybuty władzy świeckiej, jak choćby miecz. Dziś sprawy się uprościły. Heraldyka określa, że fundamentem znaku biskupiego są tarcza oraz to, co znajduje się wokół niej. Po tym najłatwiej poznać, z jakim dostojnikiem mamy do czynienia. Biskupi nad tarczą herbową mają zielony kapelusz, z którego wychodzą dwa zielone sznury, z każdej strony zakończone dokładnie sześcioma chwostami. To, co znajduje się w środku tarczy i na wstędze z zawołaniem, jest indywidualną sprawą każdego biskupa.

    Optymizm

    – Chciałem mieć Pietę z katedry w herbie. Chciałem, bo jestem z tym miejscem związany, bo Pieta zdaje się być jakby nieco zapomniana, a za przyczyną Matki Bożej otrzymałem sam wiele łask – przyznaje bp nominat Stanisław Salaterski. Dodaje, że ten znak w herbie to nieśmiały wyraz wdzięczności. Z lewej strony jest herb rodu Tarnowskich – Leliwa, który zarazem jest symbolem miasta. Z prawej widać kotwicę, która jest symbolem nadziei. – Te wszystkie rzeczy w herbie łączą się. W Maryi jest nadzieja. Nadzieja łączy się z wiarą, która pokazuje nam sens, cel życia – dodaje bp Stanisław. Jako hasło posługiwania wybrał sobie słowa: „Gaudium fidei praedicare”, (Głosić radość wiary). Jak mówi nominat, są ludzie, którzy z relacji z Bogiem czerpią radość. Są też tacy, którzy się z Panem Bogiem nie zgadzają, ale robią mu „łaskę”. – Ja bym chciał głosić wszystkim ludziom radość wiary. Wiara, przynajmniej w moim osobistym doświadczeniu, to radość, nadzieja, to jest optymizm, to motywacja, że mogę coś zrobić dla Boga, coś dobrego dla innych ludzi – mówi. – Hasło jednak, rzecz jasna, nie ogranicza. Nie można zacieśniać posługi. Codzienność będzie moje plany weryfikować, stawiać przede mną nowe zadania. Jeśli uda mi się być elastycznym, to się przydam, jeśli będę skostniały (a ufam, że nie), to będzie bieda – uśmiecha się ks. Stanisław.

    Kierunkowskaz

    W herbie drugiego nominata, biskupa Jana Piotrowskiego, znajdziemy mnóstwo symboliki. Czerwone tło ma oznaczać miłość. – W tarczę wpisałem prosty, niestylizowany krzyż. U dołu fale koloru niebieskiego przypominają łaskę chrztu świętego, a 7 krzyży równoramiennych jest znakiem, sakramentów. Ponad tym wyeksponowana jest księga Pisma Świętego. Nad lewym górnym ramieniem krzyża jest 8-ramienna gwiazda, symbol Maryi – opisuje bp nominat Jan. Jako dewizę obrał słowa: „Et caritatem Evangelium praedicare”), (W miłości głosić Ewangelię”). – Byłem długie lata misjonarzem. Sprawa głoszenia Ewangelii była i jest mi bardzo droga. Ciągle jestem pod urokiem encykliki „Redemptoris missio”, w której już na pierwszej stronie Jan Paweł II cytuje św. Pawła: „Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii”. Ja to biorę do siebie – mówi ks. Jan. – Inspirują mnie słowa z Listu św. Jana, mojego patrona zresztą, że „Bóg jest miłością”. On dotarł do tego, co jest istotą Boga. To jest mój kierunkowskaz – mówi. Jak wyobraża sobie swoją posługę? – Myślę, że najważniejsze jest, nie tylko w mojej sytuacji, żeby być sobą. Żeby wybrać właściwy zrozumiały model posługiwania, przepowiadania Bożego słowa. Zachować postawę takiej autentycznej służby.

    Zapraszamy na święcenia

    W liturgiczne święto nawrócenia św. Pawła Apostoła, tj. 25 stycznia 2014 r., będziemy przeżywać w Kościele tarnowskim radość związaną z przyjęciem święceń biskupich przez dwóch nowych biskupów pomocniczych naszej diecezji: ks. Jana Piotrowskiego i ks. Stanisława Salaterskiego. Uroczysta Msza św., z udzieleniem sakry biskupiej, będzie celebrowana w tym dniu, pod przewodnictwem metropolity krakowskiego ks. kard. Stanisława Dziwisza w bazylice katedralnej w Tarnowie, o 10.00.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • katolik z Nowego Sącza
      21.01.2014 12:06
      Jestem bardzo zbulwersowany pojawieniem się w Wierzchosławicach obok Kaczyńskiego biskupa Jeża. Uważam to za wielki wstyd. Po co tam biskup pojechał? Czy to nie jest legitymizacja działań PIS? Co robią to wiemy i nie tylko Oni. Wara Kościołowi od polityki i to takiej brudnej.Widać, że tworzy się oddolny ruch naprawy Kościoła. To wierni a nie biskupi chcą tej naprawy i powrotu do korzeni wiary zachęceni postępowaniem i słowami Papieża Franciszka.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół