• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Bazie na ból

    dodane 10.04.2014 00:15

    Mówiąc palma wielkanocna – myślimy Lipnica. Ale miejsc, gdzie kultywowana jest „palmowa” tradycja, mamy w regionie znacznie więcej.

    Lipnickie palmy są wyjątkowe i rzeczywiście najdłuższe. Ale kompleksów nie muszą mieć inni, którzy ręcznie przygotowują swoje palmy. Bo ważniejsze jest podtrzymanie ludowej tradycji niż kupowanie chińskich produktów. Miotły i wiechy Palmę naszego regionu robiono m.in. z trzciny i zielonych gałęzi, będących symbolem życia. Ważnym elementem, a przy tym jednym z bardziej dekoracyjnych, były kwiaty z bibuły, które pokrywano rozpuszczonym woskiem, by na dłużej zachować ich kolor i kształt. W regionie ciężkowickim palma przypominała krzyż i stąd też nazywana była palmą krzyżową. Oprócz kwiatów zdobiły ją kolorowe paski, zwane pióropuszami. W Rzepienniku Strzyżewskim znane są palmy mietły i wiechy. Mietła robiona była na przykład z gałązek wierzbowych, przyciętych na długość od kilkunastu do kilkudziesięciu centymetrów i uformowanych na kształt miotły. Obwiązywano je sznurkiem z konopi, który później używano do poganiania bydła. W takiej palmie umieszczano też małą butelkę z oliwą, co przypominało, że Chrystus przed złożeniem do grobu był nacierany oliwą. Wiechy to z kolei wysokie rozgałęzione drzewka wierzbowe, mające nawet 3 metry, które przystrajano wstążkami i kwiatami z kolorowej bibuły. Plastyka obrzędowa Obecnie do tradycyjnych palm wraca się coraz częściej. – Od kilkunastu lat przez cały rok organizujemy warsztaty związane z plastyką obrzędową – wyjaśnia Danuta Cetera, kustosz Muzeum Etnograficznego w Tarnowie. Zajęcia z palm wielkanocnych i pokaz techniki batikowej zdobienia pisanek odbywają się od Środy Popielcowej aż do Wielkiego Czwartku. Zainteresowanie jest ogromne, a dzieci wprowadzane są w świat tradycyjnych obrzędów, zwyczajów i plastyki związanych z okresem Wielkanocy. Wykonują tradycyjne palmy z trzciny wodnej, zielonych gałązek i cisu. Okazją do podtrzymywania tradycji są też konkursy palm, organizowane w wielu miejscach regionu. W Radgoszczy odbywają się one od wielu lat.

    – Biorą w nim udział całe rodziny, bo przygotowanie palmy jest bardzo pracochłonne i zaczyna się już w zimie – mówi Renata Klimek z Urzędu Gminy w Radgoszczy, organizator konkursu. – Przygotowując palmę, nie wolno używać żadnych sztucznych ozdób, a jedynie wyroby z bibuły lub papieru kolorowego, wykończenie musi być tradycyjnymi ludowymi technikami. Ważne jest też, aby konkurs odbywał się cyklicznie, tylko w ten sposób można kultywować tradycje – podkreśla. Z palmami wielkanocnymi związanych było wiele tradycji i wierzeń ludowych. – Po poświęceniu palmy połykano bazie, aby w ciągu roku uniknąć bólu gardła, robiono krzyżyki z gałązek palmowych i zatykano je w polu, aby uchronić plony od wszelkich nieszczęść. Palmą wyganiano też bydło po raz pierwszy na pole, aby dobrze się pasło i chowało. Wieszano je też na domach w czasie burzy, aby ustrzec dom przed uderzeniem pioruna – dodaje R. Klimek. Dziś palmy zostawia się w domu i suszy.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół