• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Opowieść przy kawie

    dodane 18.09.2014 00:00

    Stoi od 100 lat w Tarnowie, na zachodniej granicy miasta. Stefan Bielawski opowiedział jego historię.

    Ukazała się książka „Klasztor sióstr Sacre Coeur w Zbylitowskiej Górze”. – Jest swoistym résumé mojego życia, które odbywało się od pierwszego tchnienia w cieniu klasztoru – mówi autor Stefan Bielawski. Pierwszy raz znalazł się w nim w grudniu w 1941 roku. Zaniosła go tam mama w tekturowym pudle po butach oficerskich ojca. Chciała pochwalić się siostrom pierworodnym synem. – Drugie imię, Eligiusz, dostałem po matce Eligii Turskiej, dyrektorce szkoły dla panien z arystokratycznych rodów, którą siostry prowadziły – uśmiecha się autor.

    Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół