• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Bóg nie potrzebuje kombatantów

    ks. Zbigniew Wielgosz

    dodane 06.07.2015 18:51

    Czwarty dzień Strefy chwały to czas dzielenia się wiarą i modlitwy wstawienniczej.

    Po bogatym w wydarzenia dniu festiwalowym w Strefie chwały przyszedł czas na dzielenie się wiarą przeżywaną w codzienności życia.

    O swoim doświadczeniu kobiety, matki, człowieka wierzącego mówiła Agata Puścikowska, dziennikarka „Gościa Niedzielnego”.

    – To moja pierwsza Strefa i jestem zaskoczona pozytywnym rozmachem tego przedsięwzięcia. Cieszy mnie to, że Strefa jest absolutnie prorodzinna, że jest tu taka gromada dzieciaków, które nikomu nie przeszkadzają, co więcej – mam taką nadzieję – te dzieciaki za kilka, kilkanaście lat przejmą stery Strefy po swoich rodzicach i będą twórcami nowej kultury – mówi dziennikarka. 

    Mszy św. przewodniczył ks. Jacek Herma z Karlsbergu. Zwrócił uwagę, że Chrystus i Kościół nie potrzebują kombatantów wiary, którzy w wyselekcjonowanym gronie ocaleńców będą wspominali świetlaną przeszłość, kiedy świat był dobry, a ludzie naprawdę wierzyli w Boga.

    – Nie, my jesteśmy wezwani, by być tu i teraz świętymi, wciąż powracającymi do pierwotnej miłości, ale po to, by przemieniać obecną rzeczywistość w perspektywie nadziei na wieczność. Trzeba jednak pozwolić Bogu, by nas dotknął, co może bardzo boleć, ale w ten sposób rana zostanie wyleczona – mówił w homilii duszpasterz polskiego ośrodka Ruchu Światło – Życie w Niemczech.

    W programie dnia nie zabrakło żywiołowej modlitwy uwielbienia, czasu świadectw w małych grupach, wspólnej zabawy w Strefie Kids i Strefie Young, dobrej muzyki i kawy. Wieczorem strefowicze słuchali kolejnej konferencji bp. Grzegorza Rysia. W ramach uwielbienia zaplanowano czas na modlitwę wstawienniczą. O poprzednich dniach Strefy pisaliśmy tutaj:

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół