• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Cztery ściany dobroci

    ks. Zbigniew Wielgosz

    |

    Gość Tarnowski 10/2016

    dodane 03.03.2016 00:15

    Dwa lata temu mąż pani Kingi z Berestu został śmiertelnie porażony piorunem. Osierocił cztery córki: Karolinę, Klaudię, Monikę i Weronikę.

    Myśleliśmy o budowie nowego domu, ale śmierć męża pokrzyżowała wszystkie plany – mówi pani Kinga.
Ta tragedia poruszyła całą miejscowość. – To była bardzo uczciwa, dobra, życzliwa dla innych rodzina. Cieszę się, że teraz pani Kinga i dziewczynki będą miały nowy dom. Widzę go z balkonu i codziennie mogłam obserwować, jak rośnie – mówi Henryka Rzepka. Dom pojawił się za sprawą dwóch Łukaszów z Nowego Sącza. Łukasz Koczenasz i Łukasz Ziemnik w 2012 roku założyli fundację Renovo, która zajmuje się odnawianiem i remontowaniem mieszkań oraz domów ludziom ubogim lub dotkniętym kataklizmem. Panowie zainteresowali się losem rodziny z Berestu. – Do tej pory przy pomocy życzliwych sponsorów remontowaliśmy mieszkania i domy, teraz chcieliśmy się porwać na coś wielkiego. Postanowiliśmy zbudować dom dla pani Kingi i jej córek – mówią założyciele fundacji.


    Klucze na święta?


    Dzięki pomocy samorządu gminy Krynica udało się uzyskać wszelkie pozwolenia i budowa ruszyła w lipcu 2015 roku. – Staraliśmy się jako samorząd dołożyć do budowy, a także pomóc we wszelkich sprawach administracyjnych – mówi pochodzący z Berestu Damian Piszczek, radny rady miejskiej w Krynicy. – Udało nam się już zorganizować charytatywny turniej piłki nożnej, zebraliśmy 7 tys. zł – dodaje radny, który wspomaga inicjatywę jako właściciel firmy budowlanej i biura projektowego. Dom stoi już w stanie surowym. – Obecnie jesteśmy na etapie instalacji elektrycznej i hydraulicznej, dom jest ocieplony na zewnątrz, są już okna i dach – mówi Łukasz Ziemnik, wiceprezes fundacji Renovo.
Teraz najpotrzebniejsze są materiały do wykończenia wnętrz. – Podłogi, meble, drzwi, płytki, kaloryfery – dodaje wiceprezes. – Naszym priorytetem jest wykończenie domu pani Kingi, najbliższa praca to położenie tynków, na wiosnę – pucu, potem wyposażenie i oddanie kluczy. Mamy już następną rodzinę, której chcemy pomóc, ale na razie nie zdradzamy planów – mówi Łukasz Koczenasz, prezes fundacji Renovo. 


    10 km miłosierdzia


    Ostatnią akcją charytatywną na rzecz budowy domu dla pani Kingi i jej córek był „Bieg po dom”. Ponad 200 uczestników wzięło udział w wydarzeniu sportowym, które odbyło się w Bereście. – Dla dzieci z podstawówki dystans wynosi 300 metrów, dla gimnazjalistów – 600, dla oldboyów – 1 km, a dla wytrawnych biegaczy – 10 km – mówi Łukasz Koczenasz. Dominik, Kuba i Radek pobiegli, żeby pomóc w budowie domu. – Znamy panią Kingę, znamy dziewczyny, które są bardzo dobre, miłe – podkreślają chłopcy. Dwóch z nich trenuje w klubie sportowym KS Polany – Berest. W organizację biegu włączyło się bardzo wiele instytucji. – Straż pożarna, policja, GOPR, szkoła, parafia, bardzo wielu sponsorów, gmina – wylicza Łukasz Ziemnik. Zbiórkę pieniędzy przeprowadzili m.in. młodzi z grupy apostolskiej, zaangażowani również w przygotowanie Światowych Dni Młodzieży. Na sportowców czekały gorące zupy, kawa, herbata, ciasto, które przygotowały panie z Berestu i Polan. – Fundacja Renovo poprosiła nas o pomoc, a my chętnie włączyłyśmy się w organizację wydarzenia. Pomagało nam Stowarzyszenie na rzecz Rozwoju Wsi Polany. Ugotowałyśmy 180 litrów grochówki, mamy też kiełbaskę na ognisko, ciasto i gorące napoje. Tragedia, która dotknęła panią Kingę, była naszą wspólną, bo w tak małej miejscowości wszyscy się znają, więc każdy to przeżywał. Mamy nadzieję, że pani Kinga nie czuła się sama, że spotkała się z konkretną pomocą materialną i duchową – mówią Teresa Rucka, prezes Stowarzyszenia Miłośników Małej Ojczyzny Berest, oraz Jola Nowak. 


    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół