• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Nie odwrócą się plecami

    dodane 10.03.2016 00:15

    Na ŚDM do Krakowa młodzież jedzie spotkać się z Jezusem, papieżem i sobą nawzajem. Część młodych pojedzie służyć innym.

    Wgościnnych dla wszystkich młodych progach Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Krynicy-Zdroju odbyły się dwie tury szkoleń dla młodzieży z pierwszej pomocy, związane z niedawnym otwarciem w mieście oddziału Malty Służby Medycznej. Kieruje nim ks. Andrzej Faron.

    – Pierwsza pomoc od dawna jest, jeśli można użyć takiego sformułowania, moją pasją, szczerym zainteresowaniem – mówi. Sam jest ratownikiem. Ma za sobą ukończony kurs KPP, czyli Kwalifikowanej Pierwszej Pomocy, i uprawnienia kierowcy karetki. Karetkę zresztą krynicki oddział Malty także już ma. W dwóch turach szkoleń wzięło udział łącznie 100 młodych ludzi z okręgu. – Uczą się elementarnych zasad udzielania pomocy, ale przy tym wrażliwości, odwagi, otwierają się na drugiego człowieka. Dla mnie, jako księdza, kapitalne znaczenie ma to, że to jest możliwość oddziaływania na tych, których niekoniecznie muszę spotkać w kościele – mówi ks. Faron. Kasia Homa, dekanalna animatorka ŚDM, ogarnia wzrokiem ćwiczących. – Z setki w dwóch turach do grup parafialnych należy zdecydowana mniejszość. Może 30 osób – zauważa. Sama zdecydowała się włączyć w pracę w Malcie, bo czuje potrzebę pomagania. – Chciałam nie tylko działać przy kościele, ale też pomagać innym ludziom i w innych miejscach. Malta działa jednak pod hasłem „Obrona wiary i pomoc potrzebującym”, więc oba pola się ze sobą łączą – tłumaczy Kasia. Nauka pierwszej pomocy i jej udzielanie wymagają dojrzałości i są zarazem jej świadectwem. – Trzeba opanować samego siebie. Czasem trzeba wręcz przekraczać samego siebie – mówi lekarz Estera Kłosowicz, która wspiera szkolących się. Konrad Olejnik z Berestu jest po pierwszej edycji szkolenia. – Uczymy się właściwych reakcji. Niewiele mogę powiedzieć, bo mamy świadomość, że wykonujemy symulacje, ćwiczymy na fantomach, ale wiem jedno – że ci, którzy tu są, chcą pomagać, nie chcą w kryzysowej sytuacji odwracać się plecami – mówi. Otwiera się ciekawa perspektywa związana ze Światowymi Dniami Młodzieży. Wiadomo, że pakiety pielgrzymkowe są kosztowne. Nie wszystkich na nie stać. – Być może wielu maltańczyków pojedzie do Krakowa na ŚDM jako zabezpieczenie medyczne. Pojadą i będą służyć swoją pomocą – mówi ks. Andrzej. W samym centrum wydarzeń raczej się nie znajdą, bo patrole będą czuwać na obrzeżach, ale udział w wydarzeniu wezmą. Poza tym planowane jest specjalne spotkanie papieża ze służbami. Tu się już załapią na sto procent. – To jest w dodatku szansa, by po prostu pojechać bez żadnych opłat, za darmo. Dla wielu z nich to jedyna szansa, by być w Krakowie – dodaje ks. Faron. – To nie jest tak, że jest za friko. Ci, którzy pojadą, dadzą chętnie swój czas, umiejętności, swoje serce, swoją pracę, swoje dłonie – dodaje Konrad Olejnik.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół