• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Nawet wystarczy tylko być

    Beata Malec-Suwara

    |

    Gość Tarnowski 16/2016

    dodane 14.04.2016 00:15

    Od ponad 10 lat pomagają ludziom, dla których, jak się wydaje, nic już zrobić się nie da. Udowadniają, że tak naprawdę nigdy nie jesteśmy bezsilni.

    Domowe Hospicjum im. św. Jana Pawła II w Dębicy skupia 48 wolontariuszy. Ciągle przybywają nowi. Jak zaznacza Krystyna Wolska, wiceprezes hospicjum, bardzo wielu z nich to młodzi wolontariusze z dębickich szkół. Od 9 lat włączają się w akcję Pola Nadziei.

    – Pomogliśmy ok. 1500 osobom. Udzielamy wsparcia psychologicznego chorym i ich rodzinom, a także niesiemy pomoc pielęgniarsko-lekarską. Innym razem jest to tylko wypożyczenie specjalistycznego sprzętu, którego rzeczywiście mamy dużo – mówi pani Krystyna. Na wyposażeniu hospicjum jest 100 łóżek elektrycznych, koncentratory tlenu, ponad 200 materacy przeciwodleżynowych, toaletki, wózki inwalidzkie – w sumie 650 pozycji. Wszystko, co potrzebne przy pielęgnacji ciężko chorych. Nie jest łatwo towarzyszyć chorym i ich bliskim w momencie odchodzenia na drugą stronę życia. – Mamy jednak ogromne wsparcie nieba. Naszą posługę oddajemy Panu Bogu i czujemy, że On to prowadzi – mówi pani Krystyna. – Bardzo często rodzina mówi, że już nic nie może zrobić, a to nigdy nie jest tak, że jesteśmy bezsilni. Zawsze się da coś zrobić, nawet trzymać za rękę, tylko patrzeć, tylko być – przekonuje. W Niedzielę Miłosierdzia Bożego hospicjum świętowało 10-lecie swojej działalności. Uroczystości przewodniczył ks. prał. Piotr Supierz, sekretarz abp Zygmunta Zimowskiego. W jego imieniu wręczył ks. prał. Józefowi Doboszowi, prezesowi i założycielowi hospicjum, medal Papieskiej Rady ds. Służby Zdrowia i Duszpasterstwa Chorym dla dębickiego hospicjum, jako wyraz wdzięczności za miłość i pochylanie się nad cierpiącym człowiekiem. Działalność hospicjum domowego przy parafii Miłosierdzia Bożego w Dębicy to praktykowany od ponad 10 lat uczynek miłosierdzia. – Pomysł, żeby założyć hospicjum zrodził się w Tarnowie na spotkaniu zespołów Caritas, kiedy ks. Berdychowski mówił o działalności tarnowskiej placówki. Gdy słuchałem tej relacji, w moim sercu zrodziło się pragnienie, aby podobne dzieło założyć również w Dębicy – mówi ks. prał. Józef Dobosz. Obecnie działalność hospicjum wykracza poza granice Dębicy.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół