• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Czas założyć buty

    Grzegorz Brożek

    |

    Gość Tarnowski 32/2016

    dodane 04.08.2016 00:00

    – Czas na zmiany. Jutro idę do spowiedzi. Też chcę być taki radosny, jak ci młodzi ludzie – pisał znajomy po transmisji sobotniego czuwania w Brzegach.

    W Światowych Dniach Młodzieży w Krakowie wzięło udział około 4000 zarejestrowanych uczestników z naszej diecezji. 1100 wzięło udział w całym tygodniu spotkań krakowskich. Sądząc jednak po telewizyjnych przebitkach, na których ciągle pojawiały się znajome twarze, było nas tam znacznie, znacznie więcej. – Stanie w Krakowie przez 8 godzin w kolejce po pakiet pielgrzyma nauczyło mnie pokory. Inni potrafili się śmiać, tańczyć, śpiewać, grać, kiedy ja bezsilna siedziałam z twarzą ukrytą w dłoniach. Był lekki bunt i jakaś złość, przerodzona potem w rezygnację, ale pod koniec zrozumiałam, że są pewne sprawy, których nie da się przeskoczyć, a które trzeba „wziąć na klatę”. Pogodzenie się z rzeczywistością. Tak rodzi się pokora – wspomina Sylwia Łabuz z KSM w Pustkowie-Osiedlu.

    Małe kroki

    Miłosierdzie jest imieniem miłości. Tej miłości trzeba nam w Kościele, społeczeństwie jak najwięcej. Mówił o niej papież Franciszek już w czwartek na Błoniach. – Kiedy jechałam do Krakowa, spotkałam dziewczyny, które przyjechały prywatnie na ŚDM i nie wiedziały, co z sobą zrobić. Próbowałam im pomóc i trochę się spóźniłam na spotkanie. Myślę jednak, że tak trzeba. Małe kroki, mała pomoc, odrzucenie egoizmu – mówi jedna z uczestniczek ŚDM z naszej diecezji. W piątek także Franciszek o tym mówił. – Miłosierdzie wobec innych nie może ograniczyć się jedynie do głoszenia tej idei. Należy skupić się przede wszystkim na uczynkach! Miłosierdzie bez uczynków nie istnieje – wspomina Wiktor Strzelczyk z Mielca. Tych uczynków młodzi doświadczyli bardzo wiele. – Dobro rodzi dobro. Dlatego w tramwaju zamiast zdenerwowania zobaczysz raczej uśmiechy ludzi, którzy pomimo braku miejsca dla siebie znajdą jeszcze trochę dla ciebie. Na rynku spotkasz kobietę, która wręczy ci ciastko, tak po prostu, bez powodu – przekonuje Sylwia.

    Fundament jest młody

    Jarek Baziak spod Nowego Sącza mówi, że charakterystyczny był dla niego brak barier w czasie ŚDM w Krakowie. – Wszyscy tutaj jesteśmy podobni pod tym względem, że nasze życie opiera się na jednym fundamencie, podobnym systemie wartości. Dzięki temu łatwo się nam dogadać, a gdy rozpoczyna się Msza św., to trudno nawet rozróżnić, czy ktoś jest Polakiem, Włochem, czy Australijczykiem – mówi. Widać tylko młodość. – Przez długi czas kulała w Kościele funkcjonalnie ta strukturalna część „na dole”. Teraz to mamy. Całe przygotowania oparte były na ludziach młodych. Teraz potrzeba Ducha, który nas poprowadzi – uważa ks. Artur Ważny, szef Wydziału Nowej Ewangelizacji tarnowskiej kurii.

    Zastrzyk energii

    Duszpasterz młodzieży z Mielca ks. Marek Synowiec mówi, że doświadczeniem młodzieży z ŚDM jest otwarcie się na innych ludzi. – Widzą rówieśników, którzy w swojej wierze, ale też w codziennym funkcjonowaniu są naturalni, radośni, entuzjastyczni, co łamie nasze polskie przyzwyczajenie skażone nieufnością, czasem odrobiną podejrzliwości, doświadczenie stania z boku, nierzucania się w oczy. Okazuje się, że można poruszać się w codzienności z energią, radością, życzliwością – mówi. Jakie to doświadczenie może mieć konsekwencje? – Mam nadzieję, że otwarcie się, chęć wzięcia większej odpowiedzialności przez młodych za duszpasterstwo, to jest zamiana kanapy na buty, o której mówił papież. Młodzi widzą, że drzemie w nich ogromny potencjał, w każdej grupie, wspólnocie. Reszta jest kwestią chęci, a zastrzyk tej chęci otrzymali w Krakowie. Nawet jeśli będzie jakiś opór części duszpasterzy, to młodzi, którzy będą mieć za sobą doświadczenie ŚDM, są w stanie dobre zmiany przeforsować, zbudować i utrwalić – dodaje ks. Marek Synowiec.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół