• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Stawiają na Piotrze

    Grzegorz Brożek

    |

    Gość Tarnowski 42/2016

    dodane 13.10.2016 00:00

    Kamień węgielny jest symbolem Chrystusa. Świątynia budowana na takim kamieniu jest odbiciem wiary parafian. W Pogórskiej Woli powstaje wyjątkowo ładny kościół.

    Wspólnota parafialna w Pogórskiej Woli od 2010 roku wznosi nowy kościół. 2 października bp Andrzej Jeż wmurował w jego ściany kamień węgielny z grobu św. Piotra w Rzymie. Jezus powiedział do Piotra, że jest skałą, na której wybuduje Kościół. Parafianie z Pogórskiej Woli w sposób symboliczny, ale też rzeczywisty, budują na Piotrze. – Myśl budowy nowej świątyni dojrzewała długo. Jeszcze za moich poprzedników – przyznaje ks. Jerzy Borczewski, proboszcz parafii. Dotychczasowy drewniany kościół parafialny ma kilka wad. Przede wszystkim jest ciasny.

    – Tymczasem miejscowość się rozwija. Jestem tu 10 lat i w tym czasie każdego roku święcimy około 10 nowych domów. Przybyło dotąd kilkuset nowych wiernych – mówi ks. Jerzy. Tempo przyrostu mieszkańców ostatnio jednak z powodu licznej emigracji nieco jakby spadło. Ale perspektywy są obiecujące. Projektując dla tej parafii kościół, trzeba było wziąć pod uwagę dwie istotne sprawy: jej liczebność i sąsiedztwo drugiej świątyni. – Dlatego musiała być funkcjonalna, pomieścić wiernych kiedyś być może nawet 3-tysięcznej parafii, co miało wpływ na powierzchnię użytkową. Pracowałem także nad tym, by nie zdominowała starego kościoła – opowiada architekt Maciej Nejman z Tarnowa. W projekcie świątyni jest szereg nawiązań do długiej tradycji Kościoła. Jest orientowany, czyli prezbiterium ma od strony wschodniej. Stylem nawiązuje do epoki baroku, która wydała wiele pięknych, okazałych, ale i nastrojowych wnętrz sakralnych. – Potrzebujemy kościołów, które są przygotowane do konkretnej sprawowanej liturgii. Nowe bryły często są prześwietlone i nie sprzyjają atmosferze skupienia. Tu zaprojektowaliśmy świątynię tak, by była strefa wyciszenia, półmroku w nawach, i druga strefa, dla liturgii, część radości, światła. To miejsce, gdzie krzyżują się nawy – dodaje Maciej Nejman. Przez odpowiednie usytuowanie na działce nowa świątynia nie dominuje także nad drewnianym kościołem. Harmonijnie sąsiadują ze sobą, nawet się uzupełniają. Bryła kościoła już stoi. Jest także wieża. Obecny stan budowy daje pojęcie o urodzie tego projektu. – W tym roku zrobiliśmy w pracach bardzo duży postęp. Udało nam się zrobić więźbę dachową i pokryć część kościoła blachą miedzianą. To jest duży koszt, wielki wydatek. Chciałbym podziękować moim parafianom za mobilizację i wyjątkową ofiarność – mówi ks. Borczewski. Parafia poza tym buduje swoim tempem. Na ile ją stać. – W tym roku była potrzeba, żeby przykryć, zadaszyć, żeby nie mokło. Efekt jest taki, jak widać. Mury zabezpieczono. Górne dachy okryto blachą, niższe folią. Jest dobrze – zapewnia kierownik budowy Andrzej Smagacz. W ściany bp Andrzej Jeż wmurował kamień węgielny. – Cieszę się, że budowa nowego kościoła, czyli wyzwanie tworzenia czegoś nowego i trwałego, inspiruje wiele osób do podjęcia na tym polu zaangażowania, okazania troski o dobro wspólne – mówił w homilii bp Andrzej Jeż. Dodał, że materialna świątynia powinna odzwierciedlać to, czym żyje wspólnota. – Piękno wnętrza świątyni powinno odzwierciedlać piękno naszych dusz kochających Boga – podkreślał. Patrząc na budowaną na Piotrze świątynię w Pogórskiej Woli, można spokojnie myśleć o świątyni serc miejscowych parafian. I na odwrót.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół