• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Fair play to norma

    dodane 13.04.2017 00:00

    Czy piłka nożna może służyć ewangelizacji?

    W Dębicy rozegrano 11. finał Turnieju Piłki Nożnej Halowej Liturgicznej Służby Ołtarza Diecezji Tarnowskiej. – Rozgrywki odbywają się w trzech kategoriach: ministrantów, lektorów młodszych (gimnazjum) i lektorów. W każdej kategorii podczas finału mamy 16 drużyn, ale w skali całej diecezji w rozgrywkach bierze udział ponad 5 tys. chłopaków – mówi ks. Szczepan Juda, organizator.

    – Poziom jest naprawdę wysoki, mało fauli czy kartek. Chłopaki cieszą się grą, jest duża kultura, gdy stanie się coś przykrego, to się przepraszają, po przegranym meczu przybiją piątkę, więc jest naprawdę świetnie – opowiada Artur Brandys, sędzia piłkarski, sędziujący mecze najstarszych. Tegoroczne diecezjalne rozgrywki na poziomie drużyn ministranckich wygrał team z Tymbarku, a kolejne miejsca zajęły ekipy z brzeskiej parafii pw. św. Jakuba oraz z Krużlowej. W kategorii lektorów młodszych trzy pierwsze drużyny to: Tylmanowa, Czarna Tarnowska i Zalasowa. Wśród najstarszych najlepsza była Czarna Tarnowska, a zaraz za nimi znalazły się drużyny lektorskie z Pogwizdowa i Przyszowej. – Rozgrywki pokazują, że sportowa rywalizacja jest potrzebna – zapewnia Maksymilian Truś z zarządu LSO diecezji tarnowskiej. Rozmowa z chłopakami upewnia zaś w tym, że sport w ogóle jest potrzebny. – Trenuję dwa razy w tygodniu w parafialnym klubie i dwa razy w Lubaniu Tylmanowa. To organizuje czas i daje mnóstwo radochy. Pozwala wyżyć się, wyszaleć, a przy tym uczy zasady fair play, którą staramy się także przełożyć na życie – tłumaczy Sebastian Ligas z drużyny lektorów młodszych z Tylmanowej. Maksymilian Truś przypomina, że rozwój człowieka w starożytnej Grecji uwzględniał trzy sfery. – Był podział na kult, czyli oddawanie czci bogom, na sztukę i na sport, czyli rozwijanie tężyzny fizycznej. Były to rzeczy względnie równo traktowane – mówi. – Dziś ministranci i lektorzy realizują podobną drogę. Uwzględniamy to, że rozwój fizyczny kształtuje ducha: przez konsekwencję, dyscyplinę, zasady – dodaje. – Jest też doświadczenie wspólnoty i współpracy. Razem służą przy ołtarzu, razem grają na boisku. Ale to ołtarz jest pierwszym miejscem ich spotkania – mówi ks. Rafał Mirosławski, wikariusz z Łososiny Górnej.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół