• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Ludziom na pożytek, wam na uświęcenie

    Beata Malec-Suwara

    |

    Gość Tarnowski 20/2017

    dodane 18.05.2017 00:00

    Mamy 63 nowych nadzwyczajnych szafarzy Komunii św. Pochodzą z 33 parafii.

    Wasze posługiwanie wymaga autentycznej pobożności, która będzie się wyrażać w szacunku wobec Najświętszego Sakramentu i wobec wspólnoty, w której będziecie posługiwać – mówił bp Stanisław Salaterski w tarnowskim seminarium 6 maja. W czasie Mszy św. dokonał błogosławieństwa nowych nadzwyczajnych szafarzy Komunii Świętej. Chorzy, którym najczęściej szafarze posługują, cenią sobie najbardziej ich każde przyjście z Panem Jezusem.

    Nie mogąc uczestniczyć w niedzielnej Mszy św. w kościele, oglądają ją w telewizji czy słuchają w radiu, a Komunię św. przynosi im szafarz. Jak zauważył bp S. Salaterski, może się zdarzyć, i zdarza się, że ta Komunia jest wiatykiem – pokarmem na przejście do wieczności. Wspomniał zmarłego ks. Bolesława Bawca, wieloletniego proboszcza parafii w Zagórzanach, któremu Komunię św., jak się okazało wiatyk, przyniósł na kilkanaście minut przed śmiercią nadzwyczajny szafarz Komunii św., którego on sam kilka lat wcześniej do tej posługi wyznaczył. – Niech wasza posługa będzie Bogu na chwałę, ludziom na pożytek i wam na uświęcenie – życzył biskup. Ksiądz prał. Bolesław Margański, opiekun nadzwyczajnych szafarzy w diecezji tarnowskiej, zaznacza, że to już 27. rok posługiwania nadzwyczajnych szafarzy Komunii św. w diecezji tarnowskiej. – Dziś liczba posługujących nadzwyczajnych szafarzy jest w naszej diecezji naprawdę duża. W ubiegłorocznych rekolekcjach w grudniu uczestniczyło 889 osób. Teraz do tej grupy dołącza 63 nowych. Pochodzą z 33 różnych parafii – wyjaśnia ks. B. Margański, który także do tej posługi ich przygotowywał w czasie kursu. Zdarza się, że w niektórych parafiach jest po kilkunastu nadzwyczajnych szafarzy Komunii św. W Grybowie był jeden, po tym kursie dołączyło do niego 3 kolejnych. – Jestem na emeryturze, do tej pory korzystałem z tego, co Bóg dawał, teraz najwyższa pora coś zwrócić – mówi pan Henryk Liszka z parafii Grybów. Z tarnowskiej parafii MB Fatimskiej szafarzami zostało czterech panów. – Tak naprawdę chyba jeszcze nie zdajemy sobie sprawy z tego, co się dzieje. Trema, lęk, nieśmiałość przed spotkaniem z osobowym Bogiem mieszają się z radością – mówi Piotr, należący do wspólnoty Mężczyzn św. Józefa. Najmłodszym wśród nowych nadzwyczajnych szafarzy jest 25-letni Mateusz Sobol z Woli Rzędzińskiej. – Aktywnie uczestniczę w życiu parafii. Jestem ceremoniarzem i stwierdziłem, że i ta posługa będzie dobrą decyzją. Już jest kilku szafarzy w naszej parafii, ale kiedy się zdarzy, że któryś nie może zanieść Pana Jezusa do chorych, to jeden odwiedza nawet kilkanaście osób – mówi Mateusz.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół