• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • W ogrodzie św. Rity

    ks. Zbigniew Wielgosz

    |

    Gość Tarnowski 30/2017

    dodane 27.07.2017 00:00

    Na religijnej mapie Nowego Sącza pojawiło się niezwykłe miejsce, które można odwiedzać nie tylko z racji comiesięcznego nabożeństwa ku czci patronki od spraw trudnych.

    Kościół pw. Najświętszej Maryi Panny Niepokalanej w Nowym Sączu jest od lat nieformalnym diecezjalnym centrum kultu św. Rity, której obraz i relikwie są tu czczone, gdzie na comiesięcznych nabożeństwach gromadzi się wielu czcicieli świętej z Cascii. Od jakiegoś czasu przychodzący prosić św. Ritę o wstawiennictwo w rozwiązaniu trudnych spraw mogą zwiedzać również stworzony przed kościołem różany ogród, w którego centrum stanęła figura świętej.

    Jego pomysłodawcą jest wikariusz ks. Stanisław Kurczab. – Udało mu się urzeczywistnić swój projekt dzięki wsparciu wielu życzliwych osób i sponsorów. Dzięki temu powstała w Nowym Sączu i diecezji wyjątkowa przestrzeń do zadumy, modlitwy – mówi ks. proboszcz Kazimierz Markowicz. Wokół figury św. Rity powstały różane rabaty, aleja z pergolami bogatymi w atrybuty świętej, jak róże i winne grona. Całość przestrzeni jest iluminowana. W ogrodzie spotkaliśmy m.in. panią Helenę. – Przed 14 laty wracałam na piechotę z pracy i potrącił mnie samochód. Doznałam poważnych obrażeń, miałam krwiaka na mózgu, padaczkę. Wyleżałam się w różnych szpitalach. Z mężem musieliśmy sprzedać dom i kupić mieszkanie w Nowym Sączu, gdzie mieszka nasza córka, która miała mi pomóc w chorobie. I tak chora, kiedy tylko przyjechałam do Sącza, udałam się do Matki Bożej Niepokalanej i św. Rity. Prosiłam o zdrowie przy obrazie Rity, nosiłam róże. Padaczka już mnie nie męczy, nie boli mnie głowa. Uważam to za cud, który zawdzięczam wstawiennictwu Maryi i św. Rity – mówi ze wzruszeniem sądeczanka. Kult św. Rity czasami zaskakuje miejscowych duszpasterzy. – W każdy drugi czwartek miesiąca mamy nabożeństwo do świętej, przychodzi na nie bardzo wiele osób, także spoza Sącza. Składanych jest ponad 250 próśb i podziękowań i ludzie chcą, żeby wszystkie były czytane podczas nabożeństwa. Jest też okazja do spowiedzi, pojednania się z Bogiem. Łaski zapisujemy w specjalnej księdze. A trudnych spraw nie brakuje. Wiele z nich dotyczy problemów związanych z macierzyństwem i zgodą w rodzinie – mówi ks. Markowicz.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół