Nowy numer 3/2021 Archiwum

Msza na Jackowej Pościeli

1 października zapraszamy do Piwnicznej-Zdroju na wspólne dziękczynienie za miniony sezon turystyczny i za szczęśliwe powroty z gór.

Co roku w pierwszą niedzielę października piwniczańska parafia wraz z Kołem Terenowym PTTK w Piwnicznej-Zdroju organizują spotkanie na Jackowej Pościeli. Rozpoczyna się ono Mszą św. dziękczynną za miniony sezon turystyczny i za szczęśliwe powroty z gór. Po niej odbywa się wspólne biesiadowanie.

Jackowa Pościel to dolina upamiętniająca tych, którzy kochali góry i w nich stracili życie albo zasłużyli się dla nich, byli z nimi związani. Zarówno nazwa, jak i charakter tego miejsca są związane z postacią Jacka Durlaka z Piwnicznej. Był on przewodnikiem beskidzkim, duszą "Doliny Popradu".

W Piwnicznej nie ma osoby, która by o nim nie słyszała, a wiele go po prostu znało. Wysoki, chudy, z dużymi okularami i rozwichrzoną czupryną, pod którą rodziła się masa pomysłów. Wciąż w biegu, niczego nie odkładał. Obowiązkowy, konsekwentny i solidny.

– Nie wiem, skąd on to potrafił, ale czasem robił trzy rzeczy naraz i każdą porządnie – mówi o nim żona Krystyna. A jak czegoś nie umiał, to organizował ludzi, którzy mu w tym pomogli. – Gigant organizacji – kwituje pani Maria z Piwnicznej.

Była niedziela, ostatni dzień lutego 2004 r., kiedy poszedł do babci Nowakowej, która mieszkała w górach, zaraz pod Niemcową, i już z gór nie wrócił. – Poszliśmy go szukać w czwórkę, ja, córka Agnieszka, jego brat i mój brat, w razie potrzeby mogliśmy się rozdzielić – opowiada pani Krystyna.

Znaleźli go w pobliżu doliny, która niedługo potem została nazwana Jackową Pościelą. Panowała jeszcze solidna zima, dolinę pokrywał półmetrowy śnieg. Zasłabł i położył się do snu wiecznego na pościeli z białego puchu. Miał 46 lat. Lekarze orzekli zator płucny. Nie było szans, żeby go uratować, choć na ratunek pośpieszyli mu wszyscy.

Przyjaciele postawili mu tu obelisk. Potem stanęły kolejne: poświęcony Staszkowi Smadze, który zamarzł pod Aconcaguą; inny - proboszczowi piwniczańskiemu ks. Janowi Wątrobie, który zmarł pod Turbaczem. Są też pomniczki speleologów, którzy zginęli w lawinie w Tatrach w 2004 roku. W zeszłym roku przyjaciele przewodnicy upamiętnili tu Stasię Gocek, przewodniczkę i wielką czcicielkę św. Michała Archanioła.

O Jacku, dolinie pamięci, górach, które są blizy nieba, i audiencji na szczycie można przeczytać w artykule Jackowa Pościel.

9 lipca tego roku bp Stanisław Salaterski poświęcił Jackową Pościel. Pisaliśmy o tym TUTAJ.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama