Nowy numer 49/2020 Archiwum

Bądź Symeonem

Kiedy Maryja i Józef przynieśli malutkiego Jezusa do świątyni, spotkali starca Symeona, który od wielu lat czekał na Mesjasza.

Symeon rozpoznał, że to malutkie dziecko jest właśnie obiecanym Mesjaszem. Nie zastanawiał się, jak to możliwe, dlaczego Mesjasz przyszedł w takiej postaci, tylko uwierzywszy, przytulił Dziecko i błogosławił Boga. Można powiedzieć, że sensem życia Symeona było właśnie to rozpoznanie i objawienie światu Mesjasza. Po to był potrzebny Bogu. Długo musiał na tę chwilę czekać, ale był wierny w czekaniu. Symeon uczy nas właśnie tej wierności i cierpliwości w odkrywaniu celu naszego życia. Nie mówmy, że życie nasze nie ma większego sensu. Każdy z nas na tej ziemi jest po coś Bogu potrzebny.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama