Nowy numer 08/2024 Archiwum

Tort dla Kiry

Swietłana z Charkowa płacze codziennie, bo jej rodzice i siostra zostali w mieście. – Wiem, że jutro ich może nie być – mówi.

Natasza i Marina z córkami z Dniepropietrowska uciekły 4 marca. – Od kiedy zaczęła się wojna, to poza pierwszym dniem był spokój. Jeśli nie liczyć, że ciągle rozlegały się syreny i trzeba było uciekać na wszelki wypadek do schronów – opowiada Marina.

Dostępne jest 3% treści. Chcesz więcej? Zaloguj się i rozpocznij subskrypcję.
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zapisane na później

Pobieranie listy